Od piątkowego zamknięcia kontrakty na indeks WIG20 zniżkowały o 7 pkt. przy wolumenie przekraczającym 13 000. Nie oddaje to jednak w pełni przebiegu sesji, na której zostało utworzone nowe dno na wysokości 1049 pkt.Prawie od początku lipca kontrakty na indeks WIG20 poruszały się w kanale trendowym o rozpiętości około 100 pkt. Górna linia łączyła wierzchołki z 16.07 i 06.08; dolna z 11 i 24.07 oraz 16.08. Na sesji piątkowej otwarcie wypadło dokładnie na poziomie dolnego ograniczenia formacji i, jak się okazało, było poziomem niemal maksymalnym tego dnia, a późniejsza ?ostra? zniżka spowodowała, że kontrakty wyłamały się dołem z kanału. W konsekwencji powinny spaść teraz o wielkość równą szerokości formacji. Oznacza to zniżkę o około 110 pkt. do poziomu 986 pkt. Tym samym trzycyfrowa wartość kontraktu stałaby się faktem. Nie ma co się oszukiwać, ale możliwość realizacji takiego scenariusza potwierdzają dzienne oscylatory (nie mówiąc już o tygodniowych).Sytuacja kontraktów na WIG20 wygląda nieco lepiej, jeśli spojrzy się na wykresy minutowe. Przede wszystkim (zarówno na wykresie 5- i 60-minutowym) dobrze wygląda MACD. Z wykresów tych łatwo odczytać opory cenowe. Są nimi kolejno 38-procentowe zniesienie Fibonacciego (1086 pkt.) i znajdująca się zaraz nad nim dolna linia wspomnianego kanału. Potem w okolicy 1100 pkt. kolejny poziom Fibonacciego w połączeniu z konsolidacją na tej wysokości sprzed 3 dni. Jeśli chodzi o wsparcia, to, po pierwsze, będzie nim wczorajszy dołek, a raczej strefa między 1049 a 1053 pkt. Po drugie, sądzę, iż w miarę zbliżania się ceny kontraktów i ich instrumentu bazowego do psychologicznej bariery 1000 pkt. presja sprzedających będzie malała. N