Po okresie wielotygodniowej przewagi niedźwiedzi następuje okres ożywienia popytu. Na wykresie świecowym pojawiła się formacja objęcia hossy, która oznacza, że czekają nas trwalsze wzrosty. Wczorajsze zamknięcie wypadło powyżej poniedziałkowej świecy, co potwierdza znaczenie formacji objęcia hossy. Dodatkowo na oscylatorach szybkich doszło do wygenerowania sygnałów zajęcia pozycji długich. Jest to niewątpliwie objaw przejmowania kontroli nad rynkiem przez byki. Najbliższą barierą, wystawiającą na próbę potencjał strony popytowej, jest poziom 12 600 pkt., gdzie znajduje się krótkoterminowa średnia krocząca. W dalszej perspektywie dla rozwoju sytuacji na giełdzie znaczenie będzie miał test lokalnych maksimów z przełomu lipca i sierpnia (13 300 pkt.). Mimo krótkotrwałej poprawy, nie należy jednak wciąż zapominać, że trendem dominującym są spadki. Nadchodząca zwyżka nie powinna być zatem zbyt długa, choć w zaawansowanym trendzie spadkowym dość często dochodzi do dynamicznych korekt. W sumie trudno oczekiwać ukształtowania poważniejszego trendu korygującego zniżkę. Inwestorzy unikający nadmiernego ryzyka w dalszym ciągu nie powinni akumulować akcji. Nad rynkiem wisi zbyt wiele niewiadomych, a prawdziwych sygnałów odwrócenia trendu wciąż nie widać.