Atrakcyjne dwulatki
Od czerwca 1999 roku Ministerstwo Finansów prowadzi sprzedaż dwuletnich obligacji oszczędnościowych (DOS) o stałym oprocentowaniu i nominale 100 zł. W tym miesiącu resort zaoferował papiery o terminie wykupu w sierpniu 2003 roku i kuponie 15%. Odsetki naliczone po pierwszym roku są kapitalizowane. Daje to oprocentowanie efektywne na poziomie 16,125% w skali roku, co w obecnych warunkach rynkowych wydaje się dość atrakcyjne.Obligacje można kupić w biurze maklerskim albo za pośrednictwem platformy internetowej CDM Pekao SA. W tym drugim przypadku nie jest konieczne posiadanie rachunku inwestycyjnego (koszt prowadzenia takiego rachunku, w zależności od biura, wynosi od 0 do 120 zł rocznie).Inwestor rozważający kupno dwulatek jako alternatywę może potraktować ofertę funduszy obligacyjnych. Może wybrać spośród piętnastu tego typu podmiotów inwestujących na rynku krajowym i dwóch lokujących za granicą (Skarbiec Dolarowa Obligacja i Invesco Zagranicznych Papierów Dłużnych). Minimalna pierwsza wpłata wynosi od 100 do tysiąca zł. Wyjątkiem jest GTFI Obligacji, do którego trzeba wpłacić co najmniej 10 tys. zł. Za zarządzanie aktywami towarzystwa pobierają opłatę, wynoszącą w funduszach obligacyjnych od 1,2% do 3,3%. Do tego trzeba doliczyć jeszcze prowizje pobierane przy zakupie jednostek, które wynoszą od 0% do 2,5%.Fundusze prawie dwukrotnie lepsze od obligacjiMimo tych opłat, lokowanie w funduszach obligacji było w ostatnich dwóch latach znacznie bardziej opłacalne od inwestycji w obligacje oszczędnościowe. Inwestor, który kupił papiery DOS w pierwszej emisji (czerwiec 1999 r.), sprzedawane z kuponem 10% i przetrzymał je do terminu wykupu (czerwiec 2001 r.), zarobił 21%. Realnie daje to 3,41% zysku w skali dwóch lat, czyli rocznie 1,71%. Od tego należy odjąć ewentualne koszty prowadzenia rachunku inwestycyjnego. Tymczasem średnia stopa zwrotu dziewięciu istniejących w tym okresie funduszy obligacyjnych wyniosła 23,42%, przy czym zysk ponad inflację wyniósł 5,83% (2,92% w skali roku). Stopy te uwzględniają koszty limitowane funduszu oraz prowizje z tytułu nabycia jednostek uczestnictwa (do kalkulacji wzięto pod uwagę tylko jednostki typu A). Najwyższą, bo 15-proc. realną stopę zwrotu za okres dwóch lat, zanotował fundusz Skarbiec Obligacja. Realny zysk na poziomie 4% przyniósł natomiast DWS Papierów Dłużnych. Podobnie wygląda zestawienie zakupu obligacji DOS drugiej emisji (DOS0701, kupon ? 10%), z lokatą w fundusz obligacji w terminie od 1 lipca 1999 r. do 31 czerwca 2001 r. Realny zysk z obligacji wyniósł w tym czasie 3,41%, a średnia stopa zwrotu funduszy obligacji prawie dwukrotnie więcej ? 5,83%.Dwulatki bardziej atrakcyjneInwestor, który dziś rozważa indywidualną inwestycję w obligacje albo zakup jednostek uczestnictwa w funduszach, nie może liczyć na to, że za dwa lata zyski funduszy będą tak znaczne, jak do tej pory, przewyższały stopy zwrotu z obligacji. Wynika to przede wszystkim ze wzrostu atrakcyjności oprocentowania DOS-ów na tle rynku. W czerwcu 1999 r., gdy stopa operacji otwartego rynku wynosiła 13%, obligacje dwuletnie sprzedawano z kuponem 10%. Teraz oprocentowanie DOS-ów (15%) jest tylko o 0,5 pkt. proc. niższe od stopy rynkowej. ? Funduszom obligacyjnym trudno będzie osiągnąć wyższe stopy zwrotu. Szanse na powielenie sukcesu funduszy z ostatnich dwóch lat są raczej niewielkie ? mówi Piotr Lubczyński, zarządzający funduszami papierów dłużnych Pioneer Pekao TFI. Podobnego zdania jest Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. Beata Kielan, zarządzająca funduszami papierów dłużnych w Skarbiec TFI, prognozuje, że za dwa lata średnie realne zyski funduszy obligacji będą o ok. 1,5 pkt proc. wyższe od realnego oprocentowania dwulatek. ? Nie spodziewam się, aby średnie zyski funduszy przekroczyły oprocentowanie obligacji ? twierdzi z kolei Tomasz Bonecki--Duda, zarządzający funduszami papierów dłużnych w CA IB TFI.Zbawiennaobniżka stópZyski funduszy obligacyjnych w perspektywie dwóch lat będą zależeć od skali i kierunku zmian stóp procentowych, ale również od poziomu inflacji, podaży papierów na rynku, wartości złotego oraz tempa naszej akcesji do Unii Europejskiej. Zdaniem specjalistów, wielość tych czynników powoduje, że nie można jednoznacznie określić, jaki wpływ na rentowność obligacji będzie miała zmiana stóp procentowych, np. o 100 pkt. bazowych. Według Iwony Pugacewicz-Kowalskiej, ekonomistki Pekao SA, dziś Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej obniży stopy procentowe o 100 pkt. bazowych. Dalsze decyzje RPP będą zależeć od ostatecznego kształtu budżetu, a ten będzie znany dopiero za kilka miesięcy. W najbardziej optymistycznym scenariuszu, obok środowej obniżki, w tym roku może nastąpić jeszcze jedna, również o 100 pkt. W następnych latach stopy będą dalej spadać, do momentu, gdy ich realny poziom osiągnie 6%. Z kolei w wariancie pesymistycznym, który będzie miał miejsce, jeżeli deficyt w przyszłorocznym budżecie przekroczy 40 mld zł, w I kwartale można spodziewać się wzrostu stóp o ok. 200 pkt. bazowych. Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku, spodziewa się w tym roku obniżki stóp o 100 pkt., z tym, że nie podczas dzisiejszego posiedzenia RPP. W przyszłym roku, przy założeniu, że RPP nie zmieni nastawienia do polityki pieniężnej, stopy powinny zostać obniżone o 250 pkt. W 2003 r. skala obniżek będzie zależeć od tego, czy zostanie wdrożona reforma systemu finansów publicznych. Jeśli tak, to stopy mogą spaść o 300 pkt. Zdaniem Katarzyny Zajdel, ekonomistki Citibanku, w perspektywie dwóch lat realne stopy procentowe powinny spaść do 6%. Jeżeli jednak w przyszłym roku wybuchnie kryzys finansowy, to stopy wzrosną. Katarzyna Zajdel podkreśla, że bardzo ważnym czynnikiem kształtującym rentowność obligacji będzie też podaż papierów. Jeśli zostanie zrealizowana prognoza Ministerstwa Finansów, mówiąca o emisji papierów skarbowych w przyszłym roku na poziomie 120 mld zł, to rentowności obligacji wcale nie muszą spadać, nawet jeśli stopy procentowe zostaną obniżone (aby rynek wchłonął emisję w tej kwocie, resort finansów będzie musiał bowiem zaproponować wysokie rentowności).Bardzo ważna, z punktu widzenia stopy zwrotu funduszy, jest też struktura portfela. Im jest on ?dłuższy?, tym większa szansa na wzrost rentowności spowodowany obniżką stóp.Wyjście z inwestycjiPorównując te dwie inwestycje trzeba też mieć na uwadze kwestie płynności. W przypadku funduszy w każdej chwili istnieje możliwość wyjścia z inwestycji, przy czym trzeba się liczyć z możliwością przejściowego spadku wartości jednostek uczestnictwa. Posiadacz obligacji może z kolei zwrócić się o przedterminowy wykup papierów, ale nie wcześniej niż miesiąc po jego nabyciu i nie później niż na miesiąc przed terminem zapadalności. Od narosłego oprocentowania odejmie mu się wówczas 2,5 pkt. proc., przy czym łączna kwota ?karnej? opłaty nie może być wyższa niż narosłe odsetki. n