Informatyka

Bessa zbiera obfite żniwo na rynku spółek informatycznych. Z 9 tys. punktów, które indeks branżowymiał pod koniec marca zeszłego roku, teraz zostało już tylko 2200 pkt. Notowania firm informatycznych obniżyły się o 75%, a sygnałów zakończenia trendu spadkowego nie ma.

O przewadze niedźwiedzi najlepiej świadczy fakt, że w czasie 17 miesięcy bessy były tylko dwie korekty, o których można powiedzieć, że miały charakter średnioterminowy. W czasie pierwszej z nich indeks TMT-Informatyka zyskał 30% w czasie sześciu tygodni, druga przyniosła zwyżkę o 23% w cztery tygodnie. Aby odrobić straty, jakie wskaźnik poniósł w czasie bessy, jego wartość musiałaby wzrosnąć przeszło 400%.Spośród 17 spółek wchodzących w skład sektora tylko o Apeximie można napisać, że znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Przy czym trend ten jest średnioterminowy nie ze względu na czas trwania (rozpoczął się na początku miesiąca), ale z uwagi na prawie 70-proc. zwyżkę kursu. Żeby wątek Apeximu wyjaśnić do końca, trzeba dodać, że wzrost miał miejsce z najniższego poziomu w historii.Osiem z siedemnastu spółek zaliczyło w ostatnich tygodniach najniższe kursy w historii ? oprócz Apeximu także ComArch, Invar & Biurosystem, MacroSoft, Softbank, Ster-Projekt, STGroup i Talex.Branża na tle rynkuOsiągnięcia spółek informatycznych na tle rynku są mizerne. Indeks całego sektora TMT, w skład którego wchodzą spółki informatyczne, stracił w czasie ostatnich 60 sesji ponad 35% wartości i jest to najgorszy wynik na całym rynku. Straty indeksu TMT-Informatyka w tym samym czasie wynoszą niecałe 35%.Wskaźnik siły relatywnej, mierzący zachowanie indeksu TMT-Informatyka na tle Indeksu Cenowego znajduje się w silnym trendzie spadkowym. Sygnałów zakończenia tej tendencji nie ma, a wartości wskaźnika są najniższe od września 1998 roku.Analiza technicznaBessa z nawiązką zniosła całą internetową hossę, rozpoczętą w październiku 1999 roku z poziomu 2885 pkt. (wykres 1). Teraz indeks w szybkim tempie zbliża się do dna z października 1998 roku, gdzie początek miał cały trend wzrostowy, zakończony w marcu zeszłego roku. To ostatnie wsparcie, widoczne na wykresie tygodniowym wskaźnika. Jeśli niedźwiedziom uda się przełamać od góry wartość 2000 punktów, będzie można oczekiwać, że indeks będzie spadał kolejne 1000 punktów, aż do wartości początkowej z 1995 roku.Na wykresie dziennym indeksu wykreślić można trzy linie trendu, z których ważne są w tej chwili dwie. Pierwsza z nich to najszybsza linia trendu, wyznaczająca tempo bessy od końca maja. Przebiega najbliżej wykresu kursu i najlepiej oddaje to, co dzieje się na rynku. Znajduje się na poziomie 2300 punktów, a jej przełamanie będę interpretować jako sygnał zmiany trendu średnioterminowego (wykres 2). Jeśli ten opór przestanie być aktualny, ważna będzie nieco wolniejsza linia, poprowadzona po szczytach z września zeszłego roku oraz stycznia i maja tego roku, znajdująca się przy wartości 2700 pkt. Średnioterminowa korekta, która rozpocznie się wraz z przełamaniem najszybszej linii trendu, powinna dotrzeć przynajmniej do drugiego z opisywanych oporów. Pierwotna linia trendu spadkowego znajduje się na wysokości 3500 punktów i nie ma w tej chwili większego znaczenia.Układ wskaźników technicznych jest interesujący. Wprawdzie średnie ruchome twardo wskazują na bessę, ale inne oscylatory nie są już tak jednoznaczne.Ciekawe spółkiOptimus (wykres 3) ? jedna z silniejszych spółek w branży. Od początku czerwca, po ukształtowaniu dołka na poziomie 36,8 zł, notowania utrzymują się w trendzie bocznym. Konsolidacja przyjmuje postać trójkąta zwyżkującego. Górne ograniczenie to szczyt z 27 czerwca, znajdujący się na poziomie 52 zł. Dolne ograniczenie figury wyznacza wzrostowa linia, pociągnięta po dołkach z czerwca i lipca, która przebiega na wysokości 44 zł. Dotychczas w ramach trójkąta ukształtowały się trzy fale ? to minimum, na podstawie którego formację można wytyczyć. Bardziej wiarygodne są figury, zawierae pięć fal.Trójkąty zwyżkujące, jeśli występują w trendzie spadkowym, sygnalizują często jego zakończenie, a przynajmniej większą korektę. Tak może być i tym razem, pod warunkiem jednak, że byki przełamią 52 zł, przy zwiększonym wolumenie. Dopiero to będzie równoznaczne ze zmianą trendu na wzrostowy i sygnałem kupna. W takim wypadku kupiłbym te akcje, nie zapominając o położeniu zlecenia stop ograniczającego straty w okolicach 52 zł i podnoszeniu go wraz z każdym wzrostem kursu.Ten korzystny dla posiadaczy akcji scenariusz przestanie być aktualny, jeśli notowania spadną poniżej dolnego ograniczenia trójkąta. W takim wypadku ponownie testowane będzie dno ukształtowane na poziomie 36,8 zł. Analizując zachowanie wolumenu, który był wysoki w pierwszej fazie kształtowania formacji, a w czasie ostatniej fali wzrostowej wyraźnie zmniejszył się, wariant negatywny dla posiadaczy akcji uznałbym za bardziej wiarygodny.ComputerLand (wykres 4) ? po wybiciu z długoterminowej konsolidacji w dół i silnej fali spadkowej, akcje ComputerLandu ponownie znalazły się w trendzie bocznym. Podobnie jak w przypadku Optimusa, wykres kursu kreśli formację trójkąta, z tym że tu jest to trójkąt symetryczny. Figura taka jest typowa dla kontynuacji wcześniejszej tendencji, która w tym przypadku była spadkowa. Oczekuję, że akcje ComputerLandu przełamią dolne ograniczenie trójkąta, znajdujące się na wysokości 77 zł, a ich notowania spadną poniżej 50 zł.StrategiaBranży informatycznej tracić z oczu nie należy, mimo że jest (obok telekomunikacji) najsłabsza na GPW. I pewnie zmiana trendu będzie tutaj trwała najdłużej, a być może na niektórych spółkach tendencje spadkowe nie zakończą się nigdy. Ale korekty mogą być gwałtowne i silne. W tej chwili najbliżej zmiany trendu średnioterminowego na wzrostowy jest Optimus i jeśli tylko notowania tych akcji wzrosną powyżej 52 zł przy zwiększonym wolumenie, będzie można spróbować w nie zainwestować. Dodałbym do tego jeszcze jeden warunek ? indeks TMT-Informatyka musi przełamać najszybszą linię trendu.

Tomasz Jóź[email protected]