Rada obcięła stopy procentowe o 100 punktów bazowych. Jednak nie doprowadziło to do spadku wartości polskiej waluty. Zmiana nie była duża, realne stopy wciąż są bardzo wysokie. Euro zareagowało wzrostem na poprawę niemieckiego wskaźnika optymizmu Ifo.

Rano za dolara płacono 4,26 zł, za euro 3,90 zł, odpowiadało to poziomowi 5,4% powyżej starego parytetu. Przez pierwszą godzinę nic się nie działo. Dopiero około 10.00 złoty zaczął tracić. W południe byliśmy więc na 4,45%, przy kursach 4,29 zł i 3,95 zł. Następne półtorej godziny to okres braku stabilizacji. Najpierw przewaga popytu (wzrost na 4,265 i 3,935), potem podaży (spadek na 4,275 i 3,945), znowu popytu i w efekcie przed decyzją Rady dolara ceniono na 4,275 zł, a wspólną walutę na 3,93 zł, było to 4,85%. Po decyzji najpierw złoty zyskał, około 15.30 było nawet 5,35%, przy poziomach 4,25 zł i 3,913 zł, a potem osłabił się i kończyliśmy na 4,267 zł i 3,927 zł, co odpowiadało 5%.Decyzja RPP w pierwszej chwili nie wprowadziła dużych zmian na rynku. W końcu jednak złoty nieznacznie się wzmocnił (stało się tak dlatego, że realne stopy procentowe wciąż pozostały na bardzo wysokich poziomach). O wiele ciekawiej było wcześniej, kiedy inwestorzy spekulowali pod kątem przyszłej decyzji, co prowadziło do dość wyraźnych ruchów zarówno na rynku złotego (gdzie w ciągu dnia przedział wahań kursu dolara sięgnął trzech groszy, a euro nawet 5 gorszy), jak i papierów skarbowych. Złotemu pomogła również informacja o tym, że w najbliższym czasie może być podpisana umowa sprzedaży TP SA.Pozostaje pytanie, czy jest szansa na kolejne działania w tym roku? Wydaje się, że raczej nie. Najbliższe dwa miesiące to względna stabilizacja inflacji (może ona nawet jeszcze bardziej spaść), potem prawdopodobny jest jednak jej wzrost do poziomu powyżej 6% w grudniu. Najwięcej zależy jednak od projektu przyszłorocznego budżetu. Szanse na to, aby deficyt budżetowy był mniejszy niż 40 mld zł (deficyt przygotowany przez nowy rząd) są raczej niewielkie. A to może oznaczać, że nie będzie miejsca na łagodzenie polityki pieniężnej. Chyba że Rada wyraźnie zmieni swoje nastawienie, o co zabiega część ekonomistów, miedzy innymi mający duże szanse na tekę ministra finansów doradca ekonomiczny prezydenta Marek Belka.Rano za euro płacono 0,9154 USD. Do 10.00 niewiele się działo. Dopiero po publikacji wskaźnika Ifo (właśnie o 10.00) bardzo wyraźnie przeważył popyt. Jeszcze przed południem dotarliśmy do 0,9239. Potem niewielka korekta i do końca dnia między 0,9223 a 0,92. Poziom zamknięcia to 0,9206.Opublikowany w środę rano wskaźnik optymizmu niemieckiej kadry menedżerskiej Ifo wzrósł z 89,5 do 89,8. To, co prawda, niewielka różnica, ale po pierwsze ? analitycy spodziewali się spadku (do 88,9), a po drugie ? wskaźnik wzrósł po raz pierwszy od stycznia. Pytanie tylko, czy zwiastuje to zmianę trendu, czy też jest to jedynie ?wypadek przy pracy?...