Sąd broni Mary Meeker
Posiłkując się kwiecistymi sformułowaniami, które wybiegają poza ascetyczne ramy języka kodeksów prawa, sędzia Milton Pollack oddalił pozwy sformułowane przeciwko Mary Meeker, analitykowi ekonomia.com oraz jej pracodawcy, domowi maklerskiemu Morgan Stanley.Jak już informował Parkiet, reprezentująca indywidualnych inwestorów Kancelaria Prawna Schifrin & Barroway złożyła w sądzie federalnym dla Nowego Jorku trzy pozwy przeciwko Mary Meeker oraz Morgan Stanleyowi. Zarzucono w nich M. Meeker, że jej raporty o eBay, Amazon.com, America OnLine (później AOL Time Warner) były celowo zbyt optymistyczne i stanowiły część strategii wprowadzania na giełdę tych przedsiębiorstw, które oferował jej pracodawca, dom maklerski Morgan Stanley. Zarzucany M. Meeker brak obiektywności miał przynosić ? zarówno jej, jak i Morgan Stanleyowi ? korzyści finansowe liczone w dziesiątkach milionów dolarów. Indywidualni inwestorzy, przekonani do zakupu dotcomów, stracili natomiast inwestycje nieraz całego życia, kiedy pękł internetowy balon.W środę sędzia M. Pollack odrzucił wszystkie złożone pozwy stwierdzając, że są one nadużyciem zasad procedury składania skarg w trybie federalnego sądownictwa. Uznał je za ?beznadziejnie przegadane, pozbawione podstaw, nie podbudowane argumentami prawnymi?. ?Są niczym więcej niźli kolekcją plotek rozpowszechnianych wśród ludzi związanych z giełdą? ? dodał sędzia. W liczącym trzy strony uzasadnieniu swej decyzji sędzia określił język pozwów jako ?agresywny, używany zazwyczaj podczas kłótni?.Oskarżenia M. Meeker ? zdaniem sędziego ? przyszły w nieuchronnym okresie bessy następującym po giełdowej hossie. ?Wnoszona na wokandę skarga nie może ? zauważył sędzia Pollack ? pełnić roli medium, w którym można pomieścić poglądy gazet, magazynów, różnego rodzaju inżynierów społecznych?. Poglądy różnych ludzi, które zostały ?skwaszone przez niekontrolowane fale ekonomicznych cykli?, nie mogą stanowić podstawy dla przeprowadzenia procesu sądowego.Sędzia dał wnoszącej pozwy Kancelarii miesiąc na dopracowanie pozwów.? W życiu nie byłem świadkiem czegoś takiego ? powiedział agencji AP adwokat Bala Cyndwyd, współpracujący z Kancelarią Prawną Schiffrin & Barroway. ? Zdarza się, że spotykamy sędziów, którzy nie zgadzają się z naszymi poglądami, ale nie robią tego w taki sposób jak sędzia M. Pollack. Nie składalibyśmy pozwu gdybyśmy sądzili, że ma wady formalne. Musimy bardzo dokładnie przeanalizować stanowisko sędziego zanim zdecydujemy się na dalszy krok.Kancelaria Prawna Schiffrin & Barroway specjalizuje się sprawach sądowych, dla których podstawę stanowią przepisy prawa o obrocie papierami wartościowymi.Pytanie: ?Czy niczym nie zakłócony optymizm Mary Meeker ma coś wspólnego z faktem, że większość analizowanych przez nią firm internetowych wprowadzał na giełdę Morgan Stanley?? ? zostało po raz pierwszy postawione publicznie przez gazetę ?New York Times? w grudniu ubiegłego roku.
Jarosław Armatys(Nowy Jork)