W Europie przybywa indywidualnych inwestorów, ale korporacje niechętnie udostępniają im informacje o swojej kondycji finansowej i planach. Mimo że na wielu rynkach selektywne ujawniane ważnych informacji jest sprzeczne z obowiązującymi zasadami, winowajcy rzadko są karani.Przekonał się o tym m.in. szwedzki dentysta, właściciel akcji spółki Adcore. Pod koniec marca dyrektor wykonawczy firmy spotkał się z analitykiem Handelsbanken i HSBC Securities, przekazując im kilka cennych wieści. Krąg wtajemniczonych obejmował też grupę menedżerów funduszy inwestycyjnych. Dowiedzieli się, że w I kwartale Adcore poniesie straty.Od 15 marca do 6 kwietnia w następstwie zredukowanych ocen inwestycyjnych akcje Adcore straciły 43%. Wspomniany stomatolog nie miał dostępu do tych informacji i jego inwestycja w wysokości 64 tys. koron warta jest obecnie 2320 koron. W podobnej sytuacji znalazło się wielu innych drobnych inwestorów. Bloomberg wymienia kilka innych spółek, które zachowały się w ten sam sposób ? Hypovereinsbank, British Telecommunications Baltimore Technologies czy Bennetton. W ostatnich miesiącach wybranym analitykom przekazały one istotne informacje, nie ujawniając ich publicznie.W październiku ubiegłego roku amerykańska komisja papierów wartościowych przyjęła specjalną regulację z zamiarem zagwarantowania wszystkim inwestorom równego dostępu do informacji. Zgodnie z Regulation FD spółki, ujawniając ważne informacje analitykom, muszą je jednocześnie upubliczniać. Podobne restrykcje znacznie wcześniej wprowadzono w Wielkiej Brytanii, we Francji, Włoszech i w Niemczech, ale ich nieprzestrzeganie karane jest bardzo rzadko. W styczniu przedstawiciele kierownictwa British Telecommunications wielokrotnie spotykali się z analitykami, a 8 lutego spółka ogłosiła, że jej kwartalny zysk spadł o 71%. W międzyczasie kurs akcji BT obniżył się o 15%. 5 września brytyjski telekom organizuje kolejne prywatne spotkanie z grupą zaproszonych analityków.Od początku 2000 r. brytyjski urząd usług finansowych (FSA) za tego rodzaju praktyki udzielił publicznej nagany zaledwie dwóm spółkom.

W.Z., Bloomberg