Traci szeregowy personel i pierwszy po Bogu
Elektroniczna giełda NASDAQ przygotowuje się do emisji swoich akcji. Jak na razie, niezbyt optymistyczne wyniki finansowe próbuje osłodzić przeprowadzając redukcje personelu oraz... poważnie uszczuplając wartość odprawy odchodzącego na emeryturę prezesa Franka Zarba (na fot.).
Zarząd NASDAQ opublikował wyniki za II kwartał br. Okazuje się, że giełda zarobiła w tym okresie 19,6 mln USD (16 centów na akcję). Jest to aż o 45,3 mln USD mniej (o 45 centów na walor) niż w analogicznym okresie 2000 r.Nie jest to dobry rezultat, gdy uwzględni się, że akcje NASDAQ mają być oferowane co najmniej po 13 USD. W dodatku zarząd elektronicznej giełdy poinformował ewentualnych uczestników oferty publicznej, że warunki prowadzenia działalności raczej nie poprawią się w najbliższym czasie. Dla przetrwania najgorszego okresu giełda zamierza przeprowadzić dalsze redukcje personelu oraz ograniczyć wydatki.Ofiarą działań oszczędnościowych stał się nie tylko szeregowy personel, ale również ustępujący prezes NASDAQ, 66-letni Frank Zarb. Jak wynikało z warunków jego kontraktu, w pierwotnej wersji jego pożegnalna odprawa miała mieć wartość 48 mln USD. Miałby on otrzymać pełne roczne pobory za każdy miesiąc wcześniejszego zakończenia pracy. Ponieważ Zarb kończy pracę we wrześniu, a jego kontrakt wygasa w lutym 2002 r. to proste przemnożenie 6 miesięcy przez 8 mln USD ubiegłorocznych zarobków daje 48 mln USD odprawy.Zarząd giełdy zdecydował się jednak nie wypłacać Zarbowi tych pieniędzy. Uznał, że kontrakt o pracę nie ulegnie wcześniejszemu wygaśnięciu, ponieważ będzie on do lutego 2002 r. pełnił funkcję szefa europejskiego oddziału Nasdaq. W rezultacie Zarb otrzyma więc 7,45 mln USD za ostatni rok pracy i nic więcej. Dodatkowo dostanie 60 tys. akcji o wartości ? uwzględniając cenę oferty publicznej ? przynajmniej 780 tys. USD.Zredukowano również wartość 5-letniej umowy, zgodnie z którą Zarb miał świadczyć usługi konsultingowe na rzecz NASDAQ pracując 100 godzin rocznie w zamian za 100 tys. USD, samochód służbowy wraz z kierowcą, biuro i sekretarkę, apartamenty w Waszyngtonie i w Nowym Jorku oraz ochronę zarówno własną, jak i rezydencji. W nowej wersji Zarb nie otrzyma apartamentu w Waszyngtonie, a w Nowym Jorku ? w miarę możliwości ? będzie mógł korzystać ze służbowego mieszkania NASDAQ. Również ochrona będzie mu przysługiwała tylko wtedy, kiedy będzie to konieczne.? Dziękuję za podwyżkę ? miał z sarkazmem powiedzieć Frank Zarb po otrzymaniu informacji o ograniczeniu jego przywilejów płacowych. Komentatorzy oceniają jednak, że nawet na tak uszczuplone warunki przystałoby z chęcią wielu odchodzących na emeryturę prezesów giełd na świecie.
Jarosław Armatys (Nowy Jork)