Sektor mediów i telekomunikacji

PrognozyRynek staje się coraz trudniejszy ? to najczęściej słyszana opinia wśród menedżerów sektora mediów i telekomunikacji. Wyraźnie widać, że spowolnienie wzrostu gospodarczego daje się we znaki zaliczanym do niego firmom. Wzrost bezrobocia ogranicza jeszcze popyt konsumpcyjny, a produkty sektora przecież nie należą do artykułów pierwszej potrzeby. Rynek reklamy kurczy się zatem, gdyż przedsiębiorstwa starają się, aby budżety nadążały za wielkością sprzedaży. Presja konkurencji w telekomunikacji nasila się. Nowe numery dostępowe na połączenia międzystrefowe tylko ją pogłębiają.Nic zatem dziwnego, że wyniki finansowe w II kwartale tego roku spółek sektora mediów i telekomunikacji nie dają akcjonariuszom powodów do zadowolenia. Tradycyjnie rozczarowały spółki internetowe. Ich break-even-point jest jednak tak odległy, że niepoprawnym optymistą byłby ten, kto oczekuje, że dotcomy zamkną ostatni kwartał zyskiem. Nieudany był również okres kwiecień-czerwiec dla firm telekomunikacyjnych. Programy inwestycyjne wielu z nich powodują, że wartości ujemne jeszcze długo będą gościć w rachunkach zysków i strat. Jedyną perłą wśród firm omawianego sektora była kielecka Poligrafia. Zysk przypadający na jedną akcję oraz spółki wzrósł o 2/3 w II kwartale w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Reszta firm nie zasłużyła na wyróżnienie.Niezadowalające otoczenie makro wpływa na pogorszenie fundamentów spółek medialnych i telekomunikacyjnych. Z tego powodu zweryfikowaliśmy nasze poprzednie prognozy tegorocznego EPS. W większości przypadków odbyło się to na niekorzyść spółek. Jedynym wyjątkiem była wspomniana Poligrafia. Najbardziej dobitnie o jakości zysków firm świadczy ich dynamika wzrostu EPS. Sądzimy, że w tym roku jedynie pięć firm będzie mogło się pochwalić wyższym zyskiem niż przed rokiem. Do tej grupy należą: Agora, AMS, Muza, TP SA, Poligrafia. Reszta spółek znajdzie się pod kreską.Porównując historyczny wskaźnik P/E z szacowaną przez nas dynamiką wzrostu EPS (PEG Ratio), dochodzimy do wniosku, że w tych trudnych czasach na uwagę inwestorów zasługują jedynie akcje Poligrafii. Kłopotem w akumulowaniu tych walorów jest jednak niski free-float, a co za tym idzie ? niski przeciętny wolumen wymiany przypadający na sesję.Sektor mediów i telekomunikacji jest ściśle związany z cyklem koniunkturalnym, panującym w gospodarce. W okresie bessy akcje spółek sektora cechują nawet silniejsze spadki niż indeksów. Z kolei w okresie ożywienia ? spółki TMT charakteryzuje wyższa siła relatywna niż indeksów giełdowych. Mając te założenia na uwadze, zapytaliśmy analityków sektora, czy mimo głębokiej przeceny akcji wciąż należy się spodziewać kontynuacji tego trendu. Spowolnienie gospodarcze, mniejsze wpływy z reklam powodują, że wydłuża się termin osiągnięcia progu rentowności przez firmy internetowe. Kiedy zatem należy się spodziewać, że giełdowe dotcomy będą rentowne?Wyniki finansowew II kwartale 2001 r.Potwierdzeniem wcześniejszych spostrzeżeń są wyniki sprzedaży firm sektora. Spadek przychodów ze sprzedaży takich firm jak Agora, AMS, Muza czy Szeptel, a także skromny (7,7%) wzrost sprzedaży TP SA jednoznacznie wskazują, że ostatni kwartał nie był dla nich łaskawy. Co gorsza, za tą tendencją podąża spadek rentowności, gdyż spółki chcąc przyciągnąć klientów zmuszone są do konkurencji cenowej, owocującej redukcją marż. Ten niekorzystny trend jest najbardziej widoczny w przypadku przedsiębiorstw będących liderami w swoich branżach: TP SA, Agory czy Poligrafii. Jedyną firmą, która oparła się presji na rentowność, był poznański AMS, którego marża EBITDA zwiększyła się o 6 pkt. proc. do 28,2% w II kwartale 2001 r. W sumie można się było tego spodziewać, gdyż w obliczu osłabienia wzrostu gospodarczego ważną rolę odgrywa kontrola kosztów w przedsiębiorstwach. W wielu przypadkach na pierwszy ogień idą cięcia w budżetach reklamowych i usługach telekomunikacyjnych.Mimo pogorszenia sytuacji gospodarczej w naszym kraju, sektor mediów i telekomunikacji całkiem dobrze sobie radzi pod względem realnej stopy zwrotu z kapitału własnego. Poza oczywistymi problemami z generowaniem dodatniego ROE przez firmy internetowe, silnie obciążone inwestycjami telekomy lub nowicjuszy w dziedzinie mediów większość spółek może pochwalić się wysoką rentownością kapitału własnego. Liderami sektora pod tym względem są Agora i Poligrafia.

Trudno powiedzieć, czy kursy akcji spółek technologicznych osiągnęły swoje dno. Otoczenie makroekonomiczne nie sprzyja generowaniu wysokich zysków. Kwestia deficytu budżetowego jest jednym z ważniejszym czynników ryzyka w najbliższym roku. Utrzymanie w ryzach niskiego deficytu wiąże się z małym strumieniem wydatków rządowych, co w efekcie ograniczy wzrost gospodarczy. Z drugiej strony, nierozstrzygnięcie sprawy deficytu spowoduje spadek nastrojów wśród inwestorów, którego następstwem będzie wycofywanie kapitału z Polski. I tak źle, i tak niedobrze. Równocześnie warto zwrócić uwagę na skutki spowolnienia wzrostu gospodarczego na kondycję firm. Problemem staje się zwiększanie bazy przychodowej. Częstokroć dochodzi do tego, że kłopotliwe jest utrzymanie poziomu kosztów co najmniej adekwatnego do poziomu przychodów. Istnieje pewne przesunięcie czasowe pomiędzy spadkiem sprzedaży a reakcją spółek na to zdarzenie. W tym czasie koszty wywołują presję na rentowność, a wtedy trudno o wzrost zysków, nierzadko również o zyski w ogóle.Rzeczywiście, spowolnienie wzrostu gospodarczego powoduje, że termin osiągnięcia progu rentowności przez dotcomy zostaje odsunięty w jeszcze dalszą przyszłość. Efekty działalności spółek internetowych w większości przypadków są bezpośrednio zależne od zamówień reklamowych albo prowizji z tytułu prowadzenia platform sprzedaży detalicznej. Obserwowany spadek popytu sprawia, że dotcomy, aby przeżyć, muszą sięgać po inne źródła przychodów oraz prowadzić oszczędną politykę kosztową.Barierą rozwoju firm internetowych w dalszym ciągu pozostają takie kwestie, jak: niska penetracja sieci w naszym kraju, mała skłonność do dokonywania operacji za pomocą internetu, a także niewyjaśniona sprawa podpisu elektronicznego. W sumie więc na przestrzeni ostatnich kwartałów otoczenie rynkowe zmieniło się in minus. Jednocześnie jakiekolwiek próby dokładnego określenia terminu osiągnięcia rentowności przez dotcomy wydają się przysłowiowym wróżeniem z fusów.

Marcin T. [email protected]