Silna korelacja giełd z naszego regionu ze światowymi parkietami
Spadkami wszystkich indeksów zakończyły środową sesję środkowoeuropejskie giełdy, które podążają śladem zachodnioeuropejskich rynków. Nadal w naszym regionie aktywność inwestorów jest bardzo niska.
BudapesztŚrodowe notowania na budapeszteńskim parkiecie zakończyły się deprecjacją podstawowego indeksu o 0,67%, do poziomu 6348,91 pkt. Straciły na wartości praktycznie wszystkie spółki o największej kapitalizacji. Matav stracił 0,57% i zanotował kurs 702 forinty. ? Myślę, że spółka znalazła silne wsparcie na poziomie 700 forintów ? powiedział Reuterowi Laszlo Kozma z CAIB Securities. Pomimo zapowiedzi, że austriacki CE Oil&Gas zamierza dokupić w ofercie publicznej akcje BorsodChemu (obecnie posiada 16,1-proc. udział), cena akcji węgierskiej firmy chemicznej obniżyła się o 2,8%. Zdaniem analityków, w najbliższych dniach budapeszteński parkiet będzie podążał głównie śladem Dow Jonesa i największych giełd europejskich.PragaOd początki środowej sesji inwestujący na czeskim parkiecie starali się pozbyć posiadanych papierów. W efekcie większość firm o największej kapitalizacji rozpoczęła dzień od znacznych spadków. Nadal na bardzo niskim poziomie utrzymywały się wczoraj obroty. Sytuacja na parkiecie poprawiła się nieco dopiero po południu, kiedy to opublikowano pozytywnie odebrane przez rynek informacje o wielkości PKB w USA w II kwartale br. W efekcie podstawowy praski indeks PX50 odrobił nieco strat. Nie wystarczyło to jednak do zamknięcia sesji na plusie ? indeks obniżył się o 1,04% i zanotował poziom 370,6 pkt. Liderem spadków był wczoraj Czesky Telecom, którego akcje straciły 3,2%. Drugi dzień z rzędu taniały walory Ceske Radiokomunikace (tym razem o 2,64%). Obniżył się także kurs Unipetrol (o 2,24%). Analitycy zwracają uwagę, że spadki nie mają raczej związku z fundamentalnymi czynnikami ani nowymi informacjami z firm, lecz są wynikiem deprecjacji na światowych parkietach.MoskwaZgodnie z porannymi oczekiwaniami rosyjskich analityków, środowa sesja przebiegała pod znakiem realizacji niewielkich zysków, które pojawiły się po kilku wzrostowych sesjach. ? To zupełnie normalna sytuacja. A fakt, że obroty były dość niskie oznacza, że rynek będzie miał jeszcze siłę rosnąć ? powiedział Reuterowi Władimir Cziwadze z NIKoil. Największy spadek zanotował lider ostatnich wzrostów ? firma petrochemiczna Sibnieft. Kurs obniżył się wczoraj aż o ponad 8%. Przypomnijmy jednak, że Sibnieft zyskał od początku roku ponad 40% w oczekiwaniu na wysoką dywidendę. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i grzegorz zybert