Rynek boleśnie wycenia koszty ekspansji

Dla wielu koncernów, które na fali ubiegłorocznej hossy na rynku kapitałowym nie licząc się z kosztami realizowały politykę ekspansji, nadeszła godzina prawdy.Trwające od wielu miesięcy załamanie notowań giełdowych spółek z branż uznawanych za wzrostowe drastycznie zmniejszyło wartość kupowanych niemal za każdą cenę udziałów w przedsięwzięciach high-tech. W okresowych raportach finansowych coraz częściej pojawiają się nadzwyczajne odpisy na ten cel. ? Zagrożone tą koniecznością są praktycznie wszystkie firmy, które uwierzyły w optymistyczne prognozy i zdecydowały się na akwizycje w telekomunikację i internet ? powiedział niemieckiemu ?Handelsblattowi? Kai Franke, analityk ds. rynku akcji w BHF-Banku.Jakie kwoty wchodzą tutaj w grę pokazuje choćby niedawny przykład koncernu JDS Uniphase, jednego z największych w USA producentów światłowodów wykorzystywanych w branży telekomunikacyjnej. W raporcie kwartalnym w pozycji ?odpisy na utratę wartości udziałów w spółkach przejętych w 2000 r.? znalazła się kwota 44,8 mld USD.Jeszcze więcej, bo 46,6 mld USD, zaksięgowano w tej rubryce w ostatnim bilansie bardzo aktywnego na polu fuzji i przejęć koncernu telekomunikacyjnego WorldCom. Akcjonariusze innej firmy z tej branży, Nortel, musieli się pogodzić z odpisami w wysokości 12,3 mld USD. Na 1 mld USD amerykański potentat AT&T wycenił utratę wartości tylko jednej z kilku zakupionych w ub.r. na fali internetowej hossy spółek ? Net2Phone.? Wprawdzie odpisy na utratę wartości posiadanych udziałów nie muszą mieć bezpośredniego wpływu na bieżącą działalność spółek, ale inwestorzy w większości reagują na to bardzo nerwowo ? twierdzi Stefan Borscheid, analityk branży internetowej HypoVereinsbanku. Boleśnie przekonała się o tym notowana na niemieckim Neuer Markt produkująca oprogramowanie komputerowe spółka Brokat AG. W jej przypadku już sama tylko zapowiedź utworzenia znacznych odpisów spowodowała blisko 20-proc. przecenę walorów w trakcie jednej sesji.Większość analityków jest przekonana, że prawdziwym ?odpisowym szokiem? dla akcjonariuszy mogą być dopiero najbliższe miesiące. ? W każdym razie na pewno nie można mówić, że szczyt tego zjawiska mamy już za sobą ? uważa Chuck Hill z monitorującej amerykański rynek firmy Thomson First Call. Według niego, do firm telekomunikacyjnych i internetowych dołączą także przedstawiciele innych branż. Przed kilkoma dniami potwierdził tę opinię handlowy konglomerat Tyco, który zapowiedział, że w najbliższym raporcie w pozycji ?odpisy? pojawi się kwota 24,9 mld USD.

W.K., ?Handelsblatt?, Bloomberg