Francja chce skrócić procedurę dopuszczeniową
Francuska komisja papierów wartościowych zamierza złagodzić zasady przeprowadzania pierwotnych ofert publicznych w odpowiedzi na zastrzeżenia spółek i banków, że zbyt długa obecna procedura dopuszczeniowa nie pasuje do warunków zmiennego rynku.Posunięcie takie korzystne byłoby również dla Euronextu, giełdy powstałej w wyniku fuzji rynków z Paryża, Amsterdamu i Brukseli, która sama jest notowana od ubiegłego miesiąca. Euronext zamierza bowiem odegrać czołową rolę w konsolidacji europejskich giełd, przekształcając się w rynek dysponujący nie tylko jednolitym systemem technologicznym, ale również wspólnymi uregulowaniami prawnymi.Francuska komisja ? Commission des Operations de Bourse (COB) ? chce do końca roku zreformować własny proces dopuszczeniowy, w którym teraz spółka musi dostać wstępne zezwolenie, a następnie ostateczne i dopiero później może ogłosić cenę emisyjną sprzedawanych akcji. Ten dwuetapowy proces jest krytykowany przez banki emitentów, które zarzucają mu, że powoduje niczym nie uzasadnioną zwłokę przed ogłoszeniem warunków oferty. ? Kiedy walczy się o pozyskanie zaniepokojonych inwestorów, to ostatnią rzeczą, jaką chciałoby się im powiedzieć, jest to, że jeszcze czekamy na błogosławieństwo komisji ? powiedział jeden z bankowców gazecie ?Financial Times?.COB proponuje w tej sytuacji zniesienie wymogu czekania na ostateczne zezwolenie pod warunkiem, że spółka utrzyma cenę emisyjną we wstępnych widełkach. Przeprowadzenie takiej reformy może wydawać się paradoksalne akurat teraz, gdy po bankructwach kilku spółek internetowych pojawiły się wezwania o zaostrzenie zasad przeprowadzania IPO.COB zapewnia jednak, że próba uelastycznienia tego procesu nie powinna być odbierana jako oznaka, że francuska instytucja nadzorująca rynek stała się mniej czujna. Helman le Pas de Secheval, kierujący departamentem finansów korporacyjnych COB, opowiada się za ?pewnym złagodzeniem zasad?, ponieważ ?na trudnym rynku obecny system nawet przy bardzo szybkiej pracy komisji tworzy moment niezwykłego napięcia?.? Paryż jest najważniejszym z trzech rynków tworzących Euronext, co oznacza, że te modyfikacje w oczywisty sposób mogą pomóc całej połączonej giełdzie ? powiedział przedstawiciel COB. ? Euronext chce bowiem być uważany za czołową europejską platformę, gdzie transakcje są łatwe, a inwestorzy chronieni, a to posunięcie idzie w tym właśnie kierunku i powinno zachęcić wielu emitentów ? dodał. Ok. 10% przychodów Euronextu pochodzi z opłat za notowania.Planowane reformy z zadowoleniem powitała też Martine Charbonnier, dyrektor departamentu notowań Euronextu. Najbardziej mogą skorzystać na nich spółki planujące wtórne oferty, ponieważ ?nowe zasady powinny nawet bardziej upłynnić ten proces?. Na przykład spółki będą mogły upowszechnić harmonogram wtórnej oferty przed planowaną publikacją wyników finansowych ? powiedziała dyr. Charbonnier gazecie ?Financial Times?.
J.B., ?Financial Times?