W II kwartale PKB USA wzrósł o 0,2%
W II kwartale amerykański produkt krajowy brutto wzrósł o 0,2 procent ? wynika z raportu departament handlu.
Wprawdzie tempo wzrostu amerykańskiego PKB było w II kwartale niższe, niż pierwotnie przypuszczał rząd, to i tak zaskoczyło Wall Street, która spodziewała się co najwyżej stagnacji.Pierwotnie rząd szacował, że gospodarka rozwijała się w szybszym tempie około 0,7%, ale Wall Street spodziewała się co najwyżej zerowego wyniku. Tuż przed ogłoszeniem rządowych danych futures wskazywały na negatywne otwarcie na giełdach. Później ta tendencja uległa radykalnemu odwróceniu.Rządowy raport stwierdza, że tempo wzrostu PKB w II kwartale było najniższe od ośmiu lat. Najgorsze wyniki zanotowali producenci komputerów i oprogramowania. Zarobki przedsiębiorstw spadały z szybkością 2,5%. Amerykańskim firmom udało się jednak oczyszczać półki magazynów z wyprodukowanych wcześniej wyrobów w tempie nie notowanym od 18 lat ? zapasy zmalały o 38,4 mld dolarów, o 12,5 mld dolarów więcej niż pierwotnie przypuszczano. Radykalne zmniejszenie zapasów pozwala przypuszczać, że od dawna wypatrywane przyśpieszenie gospodarcze rozpocznie się szybciej, niż pierwotnie zakładano.Z raportu wynika, że za wzrost PKB w II kwartale odpowiadają przede wszystkim indywidualni konsumenci, których wydatki wzrosły w tym okresie 2,5% ? o 0,4 pkt. proc. więcej, niż pierwotnie przypuszczano.Był to drugi, poprawiony raport departamentu handlu o sytuacji amerykańskiej ekonomii w II kwartale. Ostateczne dane poznamy za miesiąc. Jeżeli podane w środę wyniki nie zostaną skorygowane w dół, będzie można stwierdzić, że Stanom Zjednoczonym wciąż udaje się uniknąć recesji definiowanej jako spadek PKB w dwóch następujących po sobie kwartałach. ? Kluczem do tego raportu są dane o zapasach. Ani produkcja, ani wydatki przedsiębiorstw nie zaczną rosnąć, jeżeli firmy nie pozbędą się zapasów. Ich spadek o 38,4 mld dolarów to dobra wiadomość ? powiedział Demos Smith z instytutu Conference Board w Nowym Jorku.Jeden z powodów obecnego spowolnienia gospodarki USA jest upatrywany w przeinwestowaniu amerykańskich koncernów. Doprowadziło ono do nagromadzenia nadmiernych zapasów i zmusiło koncerny do ograniczenia produkcji i redukcji zatrudnienia.Zdaniem niektórych analityków trwała poprawa stanu największej gospodarki świata zależy obecnie nie tylko od wzrostu wydatków konsumenckich. Muszą również wzrosnąć inwestycje przedsiębiorstw, które w II kwartale spadły o 14,6%.? Jeżeli gospodarka USA ma powrócić na trwałą ścieżkę wzrostu, wydatki inwestycyjne muszą przestać spadać. Wówczas wzrost gospodarczy ustabilizuje się na poziomie 2%, co będzie dobrym początkiem odrodzenia ? powiedział Oscar Gonzales z John Hancock Financial Services w Bostonie.
Jarosław ArmatysReuters (Nowy Jork)