Mimo uzasadnionych obaw związanych z dymisją szefa resortu finansów, warszawska giełda podejmuje próby wzrostów. Uspokajająco na rynek działa wypowiedź świeżo nominowanej minister finansów, która zapowiedziała kontynuację prac nad przyszłorocznym budżetem według założeń poprzednika. Pozostają jedynie wątpliwości, czy pozostali członkowie rządu oraz parlamentarzyści wykażą się w równym stopniu odpowiedzialnością za państwową kasę. Przedsmak płytkiej wyobraźni niektórych członków gabinetu dała odpowiedź na wcześniejsze propozycje MF niezbędnych cięć w poszczególnych resortach.Na szczęście rynek na razie podąża własnym torem. WIG20 po schłodzeniu z początkiem tygodnia ponawia próbę testowania strefy oporu sierpniowego okna bessy w obszarze 1130?1140 pkt. Ciekawie zachowują się akcje Elektrimu i PKN Orlen. Obie spółki kształtują formację podwójnego dna. Szczyt formacji i jednocześnie pierwszy opór przebiega odpowiednio na poziomach 21 zł i 17,5 zł. Wyłamanie z nich daje potencjał wzrostowy dla Elektrimu ok. 5 zł, dla PKN ok. 1,5 zł. Równocześnie pomogłoby to w domknięciu wspomnianej luki cenowej dla WIG20. Kolejnym oporem jest poziom 1200 pkt. Na uwagę zasługuje wzrost obrotów, mimo że w znacznym stopniu był to efekt wymiany na akcjach Elektrimu. Ogółem dla rynku w krótkiej perspektywie istnieje jeszcze potencjał wzrostowy, przy czym w miarę zbliżania się wyborów parlamentarnych, nastroje mogą podlegać mocniejszym wahaniom.Niestety, dla naszego rynku brakuje istotnego wsparcia ze strony giełd amerykańskich. Dow Jones złamał dotychczasowe wsparcie na 10 200 pkt., odświeżając jednocześnie wcześniejszą formację trójkąta ze spadkowym potencjałem do 9800 pkt. Nasdaq od trzech miesięcy porusza się w kanale spadkowym, chociaż dolna linia kanału ogranicza dalsze zniżki do poziomu 1800 pkt.