Oferta nie pomogła kursowi

Kurs Szeptela podlega w ostatnim czasie sporym wahaniom. W porównaniu jednak z okresem, kiedy spółka informowała o pozytywnym zakończeniu oferty, jej walory zostały przecenione o ok. 20%. Zdaniem analityków, wcześniej notowania były celowo utrzymywane na wysokim poziomie ? ?pod emisję?.

Pod koniec lipca spółka poinformowała, że oferta akcji serii H zakończyła się powodzeniem ? sprzedano ponad 2,6 mln papierów po 30 zł. Było to drugie podejście, kwietniowa oferta akcji (po 34 zł) zakończyła się fiaskiem. Wszystko wskazuje na to, że o powodzeniu ostatniej subskrypcji zdecydowały banki. W każdym razie Szeptel był pierwszym od dłuższego czasu emitentem, któremu mimo trudnej sytuacji na GPW udało się sprzedać papiery na rynku pierwotnym. Dobrą informacją był także komunikat o podpisaniu umów w sprawie przejęcia znaczącego pakietu akcji Telbanku.Firma przedstawiła wprawdzie kiepskie wyniki za I półrocze (przychody ze sprzedaży sięgnęły prawie 10 mln zł, strata operacyjna wyniosła 0,6 mln zł, a netto ? 4,2 mln zł), które tłumaczyła wysokimi kosztami finansowymi, związanymi z realizacją inwestycji, ale nie były one wielką niespodzianką. Problem rosnących kosztów finansowych i pogorszenia rentowności pojawił się już w Szeptelu wcześniej. Optymizm inwestorów może również osłabiać fakt przekładania terminu, w jakim ma być podpisane porozumienie z TeleDanmark w sprawie przyznania mu opcji objęcia akcji spółki przez dotychczasowych jej akcjonariuszy. Z drugiej strony rozmowy te wciąż się toczą, a więc jest szansa, że szepietowskie przedsiębiorstwo pozyska silnego partnera.Kurs spółki jeszcze na początku br. sięgał 38?39 zł, później spadł do 30-34 zł, ale opierał się niekorzystnym trendom, mimo złej dla Szeptela zmiany nastawienia inwestorów do firm teleinformatycznych i dalszego pogorszenia koniunktury. Jeszcze pod koniec lipca przekraczał 30 zł. Dopiero w ostatnim czasie zaczął wyraźnie zniżkować. W czwartek spadł do niespełna 24 zł, podczas piątkowej sesji nastąpiło odbicie do 25 zł.Analitycy zwracają uwagę, że znaczący akcjonariusze Szeptela woleli dotychczas handlować papierami w pakietówkach. ? Może to sugerować, że dbano o to, by podaż na sesji nie była duża. Kurs był trzymany na wysokim poziomie z myślą o publicznej ofercie. Po zakończeniu emisji utrzymywanie kursu nie jest już konieczne, spodziewam się dalszej deprecjacji notowań ? twierdzi jeden z analityków.? Od dawna uważam, że Szeptel to firma przewartościowana, jego kurs z pewnością nie był uzasadniony fundamentalnie. To przypadek firmy, gdzie małe zlecenie mogło ustawić rynek. Po prostu strona podażowa nie działała. Akcjonariat był zdyscyplinowany, co pozwalało na utrzymywanie kursu na wysokim poziomie. Była to gra ?pod ofertę?. Teraz już nie jest konieczna, więc kurs obsuwa się ? twierdzi Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny w Concordii.? W przypadku Szeptela free float jest niski, spora część akcji została zaparkowana i, jak sądzę, ruchy kursu w dół bądź w górę mogą być efektem porozumień między inwestorami. Uważam jednak, że Szeptel wciąż jest spółką przewartościowaną ? twierdzi z kolei jeden z analityków bankowych, zwracając uwagę na to, że kluczowe dla spółki mogą być plany inwestorów wobec niej ze strony, którzy obejmowali akcje w ostatniej ofercie. ? Tym bardziej że popyt na usługi, które chce oferować Szeptel, tak naprawdę pojawi się, jak sądzę, dopiero za kilka lat ? dodaje analityk.

Krzysztof [email protected]