W sierpniu wzrosły jednostki większości OFE
Po raz pierwszy od kilku miesięcy w sierpniu wzrosła wartość jednostek większości funduszy emerytalnych. Jednak skala zmian świadczy o ustabilizowaniu się rynku, co z kolei nie sprzyja odrobieniu strat przez OFE Bankowy. Funduszowi temu grozi kolejne wyrównanie strat uczestnikom, tym razem jednak dopłata może w sumie wynieść 30 mln zł.W sierpniu wartość jednostek funduszy emerytalnych wzrosła średnio o 0,29%. Miesiąc wcześniej strata wynosiła 0,93%. Najlepsze wyniki osiągnęły OFE Pekao i Rodzina, których jednostki wzrosły odpowiednio 1,66 i 1,01%. Wśród OFE, których wartość jednostki spadła, najwięcej stracił Nationale-Nederlanden (0,31%). Jednak szczególnie niepokojące jest utrzymanie się strat Bankowego. Funduszowi temu coraz trudniej będzie bowiem osiągnąć minimalną wymaganą stopę zwrotu, którą po raz drugi UNFE wyliczy na koniec września.Od końca września 1999 roku do końca sierpnia br. średnia ważona stopa zwrotu wszystkich OFE wynosi bowiem 18,56%. Oznacza to, że minimalna wymagana stopa zwrotu wynosi 9,28%. Tymczasem stopa zwrotu Bankowego w tym okresie to zaledwie 3,3%. Utrzymanie się na koniec września podobnej dysproporcji w wynikach spowoduje, że akcjonariusze PTE PKO/Handlowy, które zarządza Bankowym, będą zmuszeni do kolejnego wyrównania strat uczestnikom funduszy. Gdyby minimalna stopa zwrotu była wyliczana na koniec sierpnia, do Bankowego należałoby dopłacić 29 mln zł, co daje ponad 65 groszy na jednostkę. Przypomnijmy, że w czerwcu odchylenie wartości jednostki Bankowego od minimalnej stopy zwrotu wynosiło niespełna 1 pkt. proc., co spowodowało konieczność dopłacenia 3,7 mln zł (10 groszy na jednostkę). Powiększanie się różnicy nie wynika głównie z utrzymywania się słabych wyników Bankowego, choć w ostatnich miesiącach są one nadal poniżej średniej. Problem bowiem w tym, że podstawą wyliczania stóp zwrotu będą wyniki osiągane w okresie, kiedy wartość jednostki Bankowego notowała historyczne maksimum.Edward Szczytowski, wiceprezes PKO/Handlowy PTE, odpowiedzialny za zarządzanie funduszem, przyznaje, że odrobienie strat na ustabilizowanym rynku jest niezmiernie trudne. W sierpniu WIG spadł bowiem niespełna o 2,5%, a WIG20 o 2,96%.? Bez gwałtownych zmian cen akcji trudno nam będzie odrobić tak dużą różnicę. Na razie nasz udział w akcjach jest zbliżony do średniej na rynku. Oczekiwaliśmy bowiem, że rynek może szukać dna, a więc sprzedawanie w tym czasie znacznych pakietów akcji byłoby nieracjonalne. Musimy postępować ostrożnie, dlatego też tak jak rynek wyczekujemy na zaznaczenie się wyraźnego trendu ? wyjaśnia E. Szczytowski.Zarządzający Bankowym przyznaje jednak, że nie spodziewa się znaczących zmian na rynku w najbliższych tygodniach, gdyż uwarunkowania makroekonomiczne i polityczne powstrzymują znaczących, głównie zagranicznych inwestorów przez angażowaniem się. Według F. Szczytowskiego, bez powrotu zagranicznych inwestorów OFE nie będą w stanie samodzielnie wygenerować trendu wzrostowego. ? Spodziewane przez rynek większe angażowanie się OFE na giełdzie może powstrzymać dalsze spadki lub też nawet wywołać krótkie wzrosty. Na razie jednak takich działań zarządzających funduszami emerytalnymi nie widać. Starają się oni raczej utrzymać zaangażowanie w akcje poprzez inwestowanie nowo napływających środków ? twierdzi E. Szczytowski.W sierpniu OFE otrzymały od ZUS blisko 780 mln zł, a więc o 130 mln zł więcej niż w lipcu. W tym roku do OFE wpłynęły w sumie składki o wartości ponad 6 mld zł, z czego odsetki od nieterminowo przekazywanych składek wyniosły ponad 51,5 mln zł.
Anna Garwolińska