Złoty umocnił się w środę głównie dzięki informacji o podpisaniu umowy sprzedaży kolejnej transzy akcji TP SA. Pod koniec dnia stracił, bo nie wiadomo, ile walut zostanie zamienionych na polską walutę. Wspólna waluta osłabiła się tymczasem i jej kurs spadł do poziomu poniżej 0,89 USD.

W pierwszych transakcjach za dolara płacono 4,25 zł, za euro 3,775 zł, odpowiadało to 7,15% powyżej starego parytetu. Ponieważ szybko przeważył popyt już po półgodzinie byliśmy na 7,4%. Dolar potaniał o 1,5 grosza, wspólna waluta zaś o 1 grosz. Potem nieznaczna korekta i 7,3% obserwowaliśmy aż do południa (przy kursach mniej więcej 4,245 zł i 3, 765 zł). Wtedy znowu pojawiły się oferty kupna. O 13.00 dotarliśmy do 7,45%. Poziomy wynosiły 4,235 zł i 3,763 zł. Koniec dnia to osłabienie. W ostatnich transakcjach dolara ceniono na 4,253 zł, euro na 3,779 zł, odpowiadało to 7,05% powyżej starego parytetu.Złoty umocnił się realnie, tzn. w stosunku do parytetu, głównie z powodu informacji o szybkim podpisaniu umowy sprzedaży TP SA (w ciągu dnia donosiły o tym tzw. źródła). Po południu wszystko się potwierdziło: France Telecom zapłaci w sumie 3 mld złotych za 12,5% akcji polskiego operatora (20 zł za akcję). Ponieważ jednocześnie poinformowano, że nie wiadomo, ile środków zostanie zamienionych na złote (w domyśle ?być może niewiele?), pod koniec dnia polska waluta straciła.Do poprawy klimatu w ciągu dnia przyczyniła się także informacja o tym, że węgierski MOL podwyższył cenę oferowaną za akcję PKN do 30 zł (z 25 zł), co może oznaczać wyraźnie większe wpływy z tej prywatyzacji. Oczywiście, pod warunkiem, że umowa zostanie podpisana i że nowy rząd nie będzie się starał jej unieważnić.Bardzo wyraźne zmiany w stosunku do poszczególnych walut (szczególnie wobec euro) wynikają, oczywiście, z silnej korekty na rynku eurodolara.Rano za wspólną walutę płacono 0,888 USD. Mniej więcej taki kurs utrzymywał się aż do południa. Dopiero wtedy wyraźniej przeważyła podaż i osiągnęliśmy 0,8856. Ten poziom okazał się zachęcający. Pojawił się silny popyt i około 13.00 przebiliśmy 0,89, by po dalszych kilkudziesięciu minutach dotrzeć do 0,891. Koniec dnia był jednak mniej pomyślny dla euro. W ostatnich transakcjach płacono za nie 0,8885 USD.Poziom 0,8856, jaki zaobserwowaliśmy w środę, to 2,5 centa niżej niż podczas transakcji poniedziałkowych. To już bardzo wyraźna zmiana.W środę opublikowano wiele danych makroekonomicznych, dotyczących m.in. gospodarek amerykańskiej i niemieckiej. W II kwartale 2001 r. wydajność pracy wzrosła w USA o 2,1%. Dowiedzieliśmy się także, że sprzedaż detaliczna w I tygodniu września była wyższa o 0,3% (w poprzednim badanym okresie o 0,4%). Poza tym opublikowano informacje o bezrobociu w Niemczech. Wskaźnik nie uległ zmianie, wciąż wynosi 9,3%.