Wczorajsze zamknięcie WIG20 było najwyższe od miesiąca. Na wykresie ukształtowała się wysoka biała świeca, ale najważniejsza jest nie tyle jej wielkość, ile fakt, że niemal całkowicie objęta została spadkowa świeca z wtorku. To sprawia, że jej negatywna wymowa przestaje mieć znaczenie.Zwyżka zmierza w kierunku poziomu 1228 pkt., gdzie znajduje się lokalny szczyt koniunktury z połowy lipca, oraz 38,2-proc. zniesienie ostatniej fali spadkowej. Jak pokazuje dotychczasowy przebieg bessy, minimum takiego właśnie wzrostu należy oczekiwać. Na nieco większy zasięg zwyżki wskazuje 2,5-miesięczny kanał spadkowy, w którym rozwinęła się ostatnia fala spadkowa. Jeśli wysokość formacji (140 pkt.) odmierzyć w górę od punktu, w którym wykres wybił się z figury (1110 pkt.), to otrzymamy 1250 pkt. jako zasięg zwyżki wynikający z wysokości kanału. Tutaj też przebiega przyspieszona linia trendu, jeśli wykreślić ją na skali logarytmicznej. Zatem cel krótkoterminowy dla byków to 1228?1250 pkt.Na razie nie ma podstaw, żeby zwyżkę traktować jako coś więcej niż tylko korektę w bessie, która w całości zostanie zniesiona. Będzie tak przynajmniej do momentu, w którym nie zostanie przełamana główna linia trendu znajdująca się w okolicach 1400 pkt., jeśli wykreślić ją na skali logarytmicznej. Ta sama linia trendu wykreślona na skali arytmetycznej znajduje się na wysokości 1300 pkt. Wstępna linia trendu, pociągnięta po dolnych ograniczeniach ostatnich świec, zbliża się do wartości 1150 pkt., ale sygnałem zakończenia korekty będzie spadek poniżej lokalnego szczytu z 24 sierpnia, który znajduje się na wysokości 1133 pkt.