UniKorona inwestuje w duże spółki
Nawet aktywne zarządzanie funduszem nie pozwala w tym roku na wzrost wartościfunduszy akcyjnych. Zdaniem Ryszarda Rusaka, zarządzającego akcyjną UniKoroną, do poprawysytuacji na rynku giełdowym potrzebne są zmiany strukturalne w gospodarce, które zmniejsząobciążenia i zwiększą konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
Początek działalności akcyjnej Korony zarządzanej wówczas przez TFI Korona, którego akcjonariuszami byli BGŻ i Creditanstalt, przypadł na okres zimowo-wiosennej hossy z 1997 roku. Budowanie portfela po dość wysokich cenach znacząco odbiło się więc na wynikach funduszu w kolejnych kilkunastu miesiącach, kiedy to nastąpiło załamanie, wywołane głównie kryzysem rosyjskim. Mimo że wyniki Korony należały wówczas do najgorszych na rynku, ówcześni zarządzający nie chcieli zmieniać składu portfeli, uparcie nie odstępując od zasady ?kupuj i trzymaj?. W portfelu znacząco niedoważony był udział banków, natomiast dominowały spółki przemysłowe oraz spożywcze. Strategia, która była słabością w poprzednich latach, okazała się skuteczna w roku 1999 r., kiedy to ceny akcji wzrosły o ponad 40%, a jednostka Korony o 38%. Jednak oczekiwany sukces przyniosła zmiana zarządzającego na początku 2000 roku, który odszedł od strategii ?kupuj i trzymaj? na rzecz aktywnego zarządzania portfelem.Najlepszy na rynku, ponad 30-proc. zysk osiągnięty w ubiegłym roku Korona zawdzięcza przede wszystkim zaangażowaniu się podczas hossy z początku 2000 r. w akcje największych i najbardziej płynnych spółek wchodzących w skład WIG20. W polu zainteresowania znalazły się również firmy informatyczne ze znaczną przewagą walorów Optimusa. Niestety, w tym roku sukcesu nie udaje się powtórzyć, chociaż wyniki UniKorony Akcji są zdecydowanie lepsze od benchmarku. WIG spadł w tym roku już o blisko 30%, a wartość jednostki uczestnictwa UniKorony Akcje o 21,9% (średnio fundusze akcyjne straciły 22,9%). Jednak spadek ten spowodował, że obecna wartość jednostki jest o niespełna 2,2% wyższa od jej wartości początkowej. Obecnie zyski z inwestycji w Koronę mają jedynie ci inwestorzy, którzy zainwestowali środki w drugiej połowie 1998 roku, kiedy to jednostka kosztowała nieco ponad 30 zł.Zdaniem Ryszarda Rusaka, zarządzającego obecnie UniKoroną Akcje, jeżeli w perspektywie kilku lat rynek się nie rozwinie, to funduszom inwestującym w polskie akcje coraz trudniej będzie osiągać dobre wyniki. ? GPW brakuje dużych, dobrych fundamentalnie, płynnych spółek. Rozwój giełdy zależy jednak od rozwoju polskiej gospodarki. Należy więc mieć nadzieję, że nowy rząd wprowadzi zmiany strukturalne, które jednocześnie rozwiążą kłopoty finansów publicznych oraz zmniejszą obciążenia przedsiębiorstw. Wprawdzie w krótkim terminie cięcia wydatków budżetowych wpłyną na zmniejszenie popytu, jednak w długim okresie powyższe zmiany doprowadzą do pobudzenia gospodarki i poprawienia jej konkurencyjności ? twierdzi zarządzający.Ryszard Rusak przyznaje, że inwestycje funduszu obecnie koncentrują się wokół największych i najbardziej płynnych spółek o dość stabilnej sytuacji finansowej. Dlatego też portfel funduszu jest mocno skoncentrowany. Na koniec lipca blisko 30% aktywów ulokowanych było w papierach Pekao, Telekomunikacji Polskiej i PKN ORLEN. ? W ostatnich tygodniach zmniejszyliśmy zaangażowanie w Pekao, gdyż kurs akcji wskazywał na to, że nie należy spodziewać się już dalszych znaczących wzrostów. Zwiększyliśmy natomiast udział w Banku Zachodnim WBK, gdyż nadal wydaje się nam, że w najbliższych miesiącach sektor bankowy będzie zachowywał się lepiej niż rynek ? zaznacza Ryszard Rusak.Zarządzający przyznaje, że obecna strategia inwestycyjna opiera się na aktywnym zarządzaniu portfelem, jednak nie są wykorzystywane krótkoterminowe trendy. W ciągu miesiąca rotacja portfela nie przekracza 10%. ? Na polskim trudnym rynku timing nie ma sensu, gdyż za mała jest płynność większości walorów, a i same spółki są nieprzewidywalne. Coraz mniej jest bowiem firm arządzanych, a w interesie dużej części nie leży pokazywanie zysków ? twierdzi zarządzający.