Kolos na glinianych nogach czy ósmy cud świata technologii?
Wall Street przyjęła wiadomość o połączeniu się Hewlett-Packardai Compaq Computer bardziej jako dowód słabości niż mocy obu firm. Czy rzeczywiście połączenie stworzy giganta na glinianych nogach?
Carly Fiorina, CEO Hewlett- Packarda, obwieściła we wtorek światu, że zostanie szefem powstającego z połączenie HP i Compaqa giganta świata technologii, porównywalnego chyba tylko z IBM. Wiadomość rozproszyła niedawne plotki sierpniowego ?Barrons?a?. Redakcja tego magazynu porównała Carly do Nixona, któremu historia nie dała szans na honorowe wyprowadzenie amerykańskich chłopców z Wietnamu. Szefowa HP ? pisał ?Barrons? ? ?tkwi po szyję w grząskim błocie biznesu komputerów osobistych?. We wtorek okazało się, że Carly nie ma wcale zamiaru rejterować z tego bagna.Wiadomość o łączeniu się HP i Compaqa Wall Street odczytała jako dowód słabości obu firm. Akcje Compaqa spadły w poniedziałek o 10,3% (11,08 USD), do najniższego poziomu od pięciu lat, a walory HP straciły aż 18,1% (18,75 USD) ? ostatni raz były tak tanie w październiku 1998 r. Poszły w górę akcje konkurencji ? Dell Computers, IBM oraz Sun Microsystem. ? Z połączenia dwóch przegranych nie stworzy się jednego zwycięzcy ? powtarzali analitycy komentarz Boba Djurdjevica, prezydenta firmy konsultingowej Annex Research.Umowa HP i Compaqa kończy ostrą rywalizację drugiego i czwartego producenta komputerów osobistych świata. Obie firmy zostały wyprzedzone przez Della i jego światową sieć internetowych salonów sprzedaży (kontroluje 14,2% rynku). Compaq, jeszcze niedawno największy producent pece-tów na świecie, musi zadowolić się drugą pozycją (11,5%), a HP stracił pozycję trzecią (6,8%). Nowy HP mógłby opanować blisko 20% rynku.Porozumienie z Compaqiem daje HP ochronę dla przynoszącej największy zysk działalności firmy ? produkcji drukarek laserowych i atramentowych. HP sprzedaje drukarki z umiarkowanym 15-20-proc. zyskiem. Żyłą złota nie jest sprzedaż drukarek, ale katridży i tonerów. HP kontroluje prawie 60% tego rynku. Ostatnio jednak zaczęła spadać sprzedaż drukarek HP. Coraz częściej zarówno Compaq, jak i Dell w wiązanej sprzedaży komputerów z drukarkami proponowali produkty Lexmarka.Powstały w wyniku połączenia nowy koncern widzi swą przyszłość w roli firmy, która zamierza oferować kompleksowe usługi hardware?owe-software?owe. Będzie zakładać sieci komputerowe, łączyć je z internetem, przekształcać komputery w narzędzie umożliwiające lepszą, tańszą produkcję ? czyli robić to wszystko, co od dawna obiecuje rewolucja technologiczna.Nowy HP wprawdzie nie zaprzestanie produkcji komputerów, ale traktuje je wyłącznie jako ?access devices?, urządzenia umożliwiające dostęp do głównego produktu firmy ? gotowych rozwiązań biznesowych opartych na twórczym wykorzystaniu informatyki (już teraz usługi tego rodzaju mają 15-proc. udział w obrotach HP). Nowy HP stanie się więc poważnym konkurentem takich firm, jak IBM, Sun Microsystem, Oracle. Nie zapomni jednak ani o produkcji komputerów, ani drukarek. Będzie mógł rywalizować właściwie w każdym sektorze rynku produktów zbliżonych do komputerów.? W nadzwyczaj trudnych warunkach ekonomicznych Carly Fiorina próbuje przeprowadzić jedną z największych w historii fuzji firm technologicznych ? uważa Dan Niles z Lehman Brothers. ? Jeżeli osiągnie ten cel, zajmie miejsce w panteonie najwybitniejszych menedżerów amerykańskiej gospodarki.
Jarosław Armatys (Nowy Jork)