230 zł za akcję EFL

Caisse Nationale de Credit Agricole zapłaci 230 zł za jedną akcjęEuropejskiego Funduszu Leasingowego ? poinformowała spółka.Audyt finansowy potwierdził, iż pierwotna oferta Francuzów nie jestzawyżona. Przybliża to moment ogłoszenia wezwania na papieryprzedsiębiorstwa. Kurs EFL zyskał w piątek 5,6%, ustanawiając maksimum.

W połowie lipca Credit Agricole poinformował oficjalnie o zamiarze zakupu do 100% akcji EFL. Zarówno inwestor, jak i Leszek Czarnecki, prezes i główny akcjonariusz firmy (ma ponad 64% jej akcji, za które uzyska niemal 1 mld zł) zapewnili wówczas, że nastąpi to w drodze wezwania, a więc na równych dla wszystkich udziałowców przedsiębiorstwa warunkach. W praktyce będzie to więcej niż jedno wezwanie, ze względu na pewne przekroczenie przez Francuzów progu 50% głosów na WZA w wyniku odkupienia walorów od L. Czarneckiego. Francuski inwestor oferował 230 zł za papier, ale zastrzegł, że cena może zostać obniżona, gdyby wyniki audytu finansowego wskazywały, że jest ona zawyżona.Ostatecznie jednak oferta cenowa została potwierdzona w pierwotnej wysokości, co przybliża moment wezwania. Inwestor musi jednak uzyskać jeszcze konieczne zgody (w tym zezwolenie KPWiG na przekroczenie progu 50% głosów na WZA). Ustalona cena jest wyższa od notowań giełdowych, z tym że EFL jest spółką o stosunkowo niskiej płynności. W piątek na zamknięciu kurs przedsiębiorstwa wyniósł 215,50 zł, co oznacza wzrost o 5,6%. Wolumen obrotu wyniósł jedynie 4969 akcji.Wyniki EFL na tle branży wyglądają dobrze. Największa firma leasingowa w kraju w I półroczu 2001 r. zanotowała około 30 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży sięgających 530 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł w tym czasie ponad 78 mln zł, a koszty finansowe ponad 83 mln zł. Wyniki są gorsze, z wyjątkiem sprzedaży, od notowanych w analogicznym okresie ub.r., ale cała branża przeżywa wyraźne kłopoty, związane m.in. z osłabieniem tempa wzrostu gospodarczego. Małe niebankowe przedsiębiorstwa popadają w coraz większe tarapaty, a wiele z nich zbankrutowało bądź stoi na skraju bankructwa.Francuski inwestor nie wyklucza, że po wezwaniach wycofa spółkę z giełdy. Ma to jednak zależeć od tego, jaka część walorów pozostanie po wezwaniach poza jego kontrolą.Zgodnie z zapowiedziami L. Czarneckiego, po zakończeniu transakcji EFL dokona podwyższenia kapitału. Chodzi o sprzedaż do 37 mln akcji. Wpływy z tego tytułu mają być przeznaczone na zakup przez EFL od Credit Agricole do 24,8% akcji Lukasa (inwestycja ta ma pochłonąć 85 mln USD). Celem Francuzów jest stworzenie silnej grupy finansowej skupiającej Lukas Bank, firmę Lukas (pośrednik kredytowy), Towarzystwo Ubezpieczeniowe Europa i EFL.Poza L. Czarneckim, w gronie największych udziałowców EFL jest Bankers Trust Company, który w ostatnim czasie systematycznie zmniejsza zaangażowanie w firmie. Obecnie poinformował, że posiada 10,08% głosów na WZA. BTC jest depozytariuszem GDR-ów polskiej spółki.

K.J.