Na wczorajszej sesji po raz pierwszy od trzech tygodni MidWIG skończył notowania na poziomie niższym od otwarcia, a na wykresie nie powstała biała świeca. Indeks średnich spółek zakończył sesję blisko górnej linii trwającego od połowy sierpnia trendu wzrostowego. Tym samym możliwe jest, że wskaźnik ten osiągnął lokalny szczyt i w najbliższym czasie zakończy wzrosty. Najważniejsze wsparcie w postaci linii trendu wzrostowego i krótkoterminowej średniej kroczącej znajduje się na wysokości 890 pkt., czyli 1,2% poniżej wczorajszego zamknięcia. Jeśli zostanie ono przełamane, to MidWIG dołączy do spadków, które mają miejsce na 20 największych spółkach z WIG20. Obecnie zachowanie najpopularniejszych oscylatorów nie budzi jeszcze niepokoju. Na większości z nich utrzymują się sygnały kupna, natomiast wskaźnik ruchu kierunkowego wskazuje na brak trendu. Świadczy to o tym, że mimo ukształtowania się wyraźnej tendencji wzrostowej, jego siła (indeks zyskał od dołka z połowy sierpnia 6,5%) jest za mała, by nazwać ją średnioterminowym trendem wzrostowym. Wyraźny sygnał kupna powstał na MACD, który pokonał poziom równowagi. Blisko poziomu wykupienia znajduje się RSI. Problemem może być to, że od prawie 2 lat ten pierwszy wskaźnik ani razu nie sforsował poziomu 70, a rynek zawracał po odbiciu RSI od tej strefy.