Bony skarbowe
Inwestorzy wciąż wykazują ogromną ochotę do zakupu bonów skarbowych, nie bacząc na zagrożenia płynące ze sfery makroekonomii, niepewność związaną z kształtem przyszłorocznego budżetu oraz rozwiązaniami, jakie przyjmie przyszły rząd. Popyt zbliża się do rekordowych poziomów.W trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o wartości nominalnej 3,62 mld zł. Oznacza to wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia o nieco ponad 250 mln zł, czyli prawie o 11%. Tak więc dynamiczna zwyżka popytu utrzymuje się już drugi przetarg z rzędu. Nabywcy nie zważają na niepewną sytuację związaną z nieodległymi przecież wyborami parlamentarnymi i rozwiązaniami, jakie z pewnością podejmie nowy rząd już za kilka tygodni. Prawdopodobnie więc wśród inwestorów kupujących teraz bony nie ma zbyt wielu podmiotów zagranicznych.Być może, do wzmożonych zakupów zmobilizowała nabywców oddalająca się nieco perspektywa zwiększenia podaży papierów skarbowych. Wszak w ubiegłym tygodniu została zawarta umowa sprzedaży przez Skarb Państwa 12,5% akcji TP SA o wartości 3,5 mld zł. Ta kwota zasili nadwątlony budżet, a więc w najbliższym czasie nie ma co liczyć na dodatkowe przetargi i skłonność emitenta do godzenia się na wysokie ceny bonów.Te przypuszczenia potwierdza obniżenie przez Ministerstwo Finansów planu emisji na następny poniedziałek. Pierwotnie wartość bonów wystawionych do sprzedaży miała wynieść 1 mld zł, zaś po wczorajszym przetargu została ona obniżona do 900 mln zł. Wczoraj jeszcze emitent oferował papiery o wartości nominalnej wynoszącej 1 mld zł. Popyt był wyższy od podaży o ponad 260%. Jeśli za tydzień utrzyma się duże zainteresowanie zakupem bonów, to przewaga ta jeszcze wzrośnie, co najprawdopodobniej doprowadzi do spadku rentowności.Na wczorajszym przetargu można było jednak zaobserwować pierwsze oznaki zahamowania wzrostu rentowności. Co prawda, średnia rentowność papierów 13-tygodniowych zwiększyła się z 13,666 do 13,866%, czyli o 0,2 punktu procentowego (wzrost o 1,5%), jednak ceny papierów rocznych były już niższe niż przed tygodniem. Średnia rentowność bonów o 52-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 14,078 do 14,07%, a więc o 0,07 punktu procentowego, czyli o 0,06%. Choć spadek był raczej symboliczny, to jednak może on zwiastować odwrócenie krótkiej tendencji do spadku cen tych papierów. Trudno się temu dziwić, skoro w ich przypadku przewaga popytu nad podażą była aż ponadczterokrotna.
ROMAN PRZASNYSKI