Strach przed recesją i słabymi wynikami
Gwałtowną przeceną akcji rozpoczął się tydzień na czołowych giełdach europejskich. Indeksy straciły po kilka procent, zbliżając się do najniższego od 2,5 roku poziomu. Za główne powody zamykania pozycji przez inwestorów uznano coraz większe obawy przed wystąpieniem recesji w światowej gospodarce oraz perspektywą słabych wyników finansowych największych spółek.Indeks FT-SE 100 zakończył poniedziałkową sesję spadkiem o 0,72%, DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 o 0,19%, a CAC-40 stracił 0,67%. Wprawdzie za pozytywny czynnik należy uznać to, że wskaźniki odrobiły część porannych strat, kiedy to traciły już ponad 3%, reagując na niewielkie zwyżki na początku sesji w Nowym Jorku, jednak ? zdaniem ekspertów ? dalsze przeceny akcji są bardzo prawdopodobne.?Istnieją obawy, czy oczekiwane odbicie gospodarcze w USA rzeczywiście nastąpi. Jedynym czynnikiem, który może poprawić nastroje na rynkach to oznaki ożywienia w sektorze wytwórczym. A to oznacza, że lepsze wieści powinny napływać z samych spółek? ? stwierdził, cytowany przez Reutera, Gary Dugan z J.P. Morgan Fleming Investment Management, dodając, że na razie na rynkach nie widać jeszcze paniki, ale trzeba coraz bardziej uważać przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Inwestorzy giełdowi z niecierpliwością czekają teraz na kolejne kluczowe dane makroekonomiczne z USA, które mają być opublikowane w piątek. Chodzi przede wszystkim o wskaźnik cen hurtowych, dane dotyczące wysokości sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej, a także wskaźnik zaufania konsumentów do gospodarki. Jeśli te dane nie będą w stanie poprawić nieco nastrojów , wówczas ? zdaniem wielu ekspertów ? giełdowe indeksy mogą spaść do poziomu z jesieni 1998 r., kiedy to rynkami wstrząsnęły kryzys finansowy w Rosji, a także upadek funduszu hedgingowego Long Term Capital Management.
Ł.K.