Gwałtowny spadek cen akcji po atakach terrorystycznych w USA

Największy w historii atak terrorystyczny na budynki publiczne w Nowym Jorku i Waszyngtonie wstrząsnął rynkami finansowymi i towarowymi na całym świecie, powodując gwałtowny spadek cen akcji oraz wzrost notowań surowców. Zniszczenie World Trade Center, tuż obok Wall Street, uniemożliwiło przeprowadzenie sesji na giełdzie nowojorskiej.Zamknięto też pozostałe giełdy na terenie USA.

Nowy JorkPodczas sesji poniedziałkowej Dow Jones zmienił się minimalnie, tracąc 0,34 pkt. Natomiast Nasdaq zyskał 7,68 pkt. (0,46%), a S&P 500 0,62%. Russell 2000 obniżył się o 1%.Atak terrorystyczny na nowojorskie centrum finansowe i zniszczenie bliźniaczych wieżowców World Trade Center sprawiły, że nie mogło być mowy o przeprowadzeniu wczorajszych sesji na tamtejszych rynkach. Wprawdzie początkowo zapowiadano tylko opóźnienie ich rozpoczęcia, ale ostatecznie amerykańska komisja papierów wartościowych SEC postanowiła nie rozpoczynać operacji na żadnej z tamtejszych giełd. Prezes tej instytucji Harvey Pitt zapowiedział wznowienie ich działalności, gdy tylko będzie to możliwe. Zdaniem analityków, dojdzie wówczas do silnego spadku cen akcji, a Dow Jones może stracić co najmniej kilkaset punktów.LondynW reakcji na przerażające doniesienia z USA na giełdzie londyńskiej nastąpił gwałtowny spadek cen akcji. Inwestorzy pozbywali się walorów większości spółek, obawiając się rozszerzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, który może stać się obiektem uderzenia odwetowego ze strony Stanów Zjednoczonych. Sprzeczne informacje wiązały bowiem ataki terrorystyczne z ugrupowaniami islamskimi. Wyprzedaż akcji najbardziej dotknęła towarzystwa ubezpieczeniowe, narażone na wypłatę olbrzymich odszkodowań. Szczególnie wyraźnie staniały papiery firmy asekuracyjnej CGNU, a w jej ślady poszły walory banku HSBC Holdings. Wyjątek stanowiły notowania potentatów branży naftowej BP i Shell, które gwałtownie wzrosły w ślad za zwyżką cen ropy. Po atakach terrorystycznych gatunek Brent z dostawą w październiku zdrożał w Londynie do przeszło 31 USD za baryłkę. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 287,7 pkt. (5,72%) niższym. Sesję doprowadzono do końca, chociaż ze względu na bezpieczeństwo ewakuowano kwaterę główną giełdy londyńskiej.FrankfurtTragiczne wydarzenia w USA wstrząsnęły uczestnikami giełdy frankfurckiej. Spadek notowań objął szeroki wachlarz spółek i w konsekwencji DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 aż o 434,18 pkt. (9,3%). Podobnie jak gdzie indziej, inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji towarzystw ubezpieczeniowych oraz reasekuracyjnych, zwłaszcza Allianz i Munich Re.ParyżRównież parkiet paryski zareagował gwałtownie na tragedię za Atlantykiem. CAC-40 spadł o 323,99 pkt. (7,39%). Najwyraźniej staniały walory firm asekuracyjnych, natomiast wzrost cen ropy pobudził zwyżkę notowań potentata naftowego Total Fina Elf.TokioPoniedziałkowy wzrost Nasdaqa zachęcił inwestorów w Tokio do kupowania akcji firm high-tech. Najbardziej zdrożały walory producenta mikroprocesorów Rohm i wytwórcy części elektronicznych Kyocera. Zwyżka notowań nie objęła większości banków, ze względu na obciążające je złe długi. Wyjątek stanowił Asahi Bank. Jego notowania podniosły się, odrabiając część niedawnych strat, dzięki zapewnieniu, że instytucja ta utrzyma 10-proc. współczynnik wypłacalności. Uwagę zwracał spadek cen akcji przedsiębiorstw przemysłu mięsnego oraz sieci restauracji w związku z pierwszym przypadkiem BSE w Japonii. Nikkei 225 wzrósł o 97,26 pkt. (0,95%).HongkongUczestników giełdy w Hongkongu niepokoiła sytuacja w gospodarce światowej, co utrudniało ukształtowanie wyraźnej tendencji na miejscowym parkiecie. Zależność od rynku USA przyczyniła się do wyprzedaży akcji Johnson Electric Holdings. Natomiast powodzeniem cieszyły się walory Pacific Century CyberWorks oraz China Mobile i China Unicom. Hang Seng zyskał 51,04 pkt. (0,49%). n

Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i michał nowacki