Atak terrorystyczny na USA wstrząsa rynkami finansowymi
Gwałtowny spadek cen akcji na giełdach europejskich, ponad 10-proc. skoknotowań ropy naftowej, osłabnięcie dolara to tylko niektóre efekty atakuterrorystycznego na Stany Zjednoczone, które odczuły rynki finansowe.Około godz 15.00 naszego czasu samobójczym uderzeniem porwanychsamolotów pasażerskich w dwa nowojorskie wieżowce World Trade Centerrozpoczął się atak terrorystów na budynki publiczne w Nowym Jorkui Waszyngtonie. Dalsze wybuchy ? m.in. w Pentagonie, na Kapitolu,w Departamencie Stanu spowodowały, że zamknięto i ewakuowano budynkiwszystkich ważniejszych instytucji, w tym m.in. NYSE, Nasdaq,Chicago Board of Trade. Wstrzymano też obrót obligacjami.
Około godz. 16.30 naszego czasu o rezygnacji z wczorajszych notowań oficjalnie już poinformowali przedstawiciele New York Stock Exchange, Nasdaq oraz innych czołowych giełd amerykańskich. ? Wszyscy tu jesteśmy w szoku. Rozmiary zniszczeń są takie, że nie sądzę, by Wall Street zaczęła funkcjonować normalnie w ciągu najbliższych kilku dni ? powiedziała PARKIETOWI Bożena Gołębiowska, makler z nowojorskiej firmy zajmującej się zarządzaniem środkami pieniężnymi Polish Investors.Tymczasem początek sesji na czołowych giełdach europejskich nie zapowiadał, że zakończą się one drastycznymi spadkami. W pierwszej połowie notowań indeksy rosły, odreagowując poniedziałkowe zniżki, jednak gdy nadeszły przerażające wiadomości zza Atlantyku, inwestorzy zaczęli panicznie pozbywać się akcji. Zawieszono natomiast handel akcjami także na parkietach w innych rejonach świata ? m.in. w godzinę po otwarciu zamknięto giełdę w Sao Paulo, a także unieruchomiono giełdę w Toronto.Indeks giełdy londyńskiej, która zdecydowała się również na ewakuację swojej kwatery głównej mieszczącej się w jednym z londyńskich wysokościowców, jednak doprowadziła sesję do końca, obniżył się aż o 5,72%. Z kolei na parkiecie frankfurckim, gdzie wstrzymano handel walorami spółek amerykańskich, wskaźnik DAX Xetra do godz. 18.00 stracił 9,3%. Panicznie pozbywali się też akcji inwestorzy w Paryżu, gdzie wskaźnik CAC-40 obniżył się o 7,28%. Wyprzedaż dotknęła praktycznie wszystkie branże, a najbardziej odczuły to firmy ubezpieczeniowe i reasekuracyjne, które ? według prognoz ? narażone będą na wypłaty gigantycznych odszkodowań. Jedynym sektorem, który oparł się spadkom, a wręcz przeciwnie, należące do niego spółki zanotowały silny wzrost kursów akcji, była branża naftowa.Stało się tak wskutek gwałtownego wzrostu ceny ropy naftowej. Spekulacje, iż za atakiem terrorystycznym stoją przedstawiciele świata arabskiego, który dominuje w OPEC, wzbudziły bowiem obawy dotyczące zachwiania równowagi na rynku ropy naftowej. Cena ropy gatunku Brent na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie, która również zakończyła notowania przed czasem, poszybowała wczoraj w tych okolicznościach w górę aż o ponad 10% i przekroczyła zdecydowanie poziom 31 USD za baryłkę. Nerwowe nastroje na rynku starał się uspokoić jednak szef OPEC Ali Rodriguez, który zapowiedział, że organizacja ta uczyni wszystko, co w jej mocy, by utrzymać stabilność cen ropy na rynkach. O 6% w Londynie wzrosły też wczoraj notowania złota.Panika na rynkach dosięgła także amerykańską walutę. Dealerzy zaczęli gwałtownie wyprzedawać dolara, który wobec euro stracił w ciągu dnia ponad 1%, wobec jena zaś ponad 2%. Do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy wobec dolara podniósł się też brytyjski funt. Gwałtownie wzrósł kurs franka szwajcarskiego, uznawanego za jedną z najbezpieczniejszych walut świata.Zburzenie World Trade Center będzie mieć z pewnością ogromny wpływ na funkcjonowanie czołowych instytucji finansowych w USA. W tym budynku swoje główne siedziby miały m.in. dwa banki inwestycyjne ? Merrill Lynch i Lehman Brothers. Znajdowały się też tam m.in. biura Morgan Stanley, Credit Suisse Group, Commerzbanku, Deutsche Banku, a także nowojorskiej giełdy kupieckiej NYMEX.
? Reakcja giełdyej na wydarzenia w USA była natychmiastowa, ale umiarkowana. Wydaje mi się, że we wtorek sprzedawali akcje głównie inwestorzy zagraniczni, a kupowali polscy, kierując się fundamentalnymi przesłankami. Proszę zauważyć, że główny indeks spadł ponad 2%, ale MIDWIG, reprezentujący średnie spółki, prawie nie zmienił swej wartości. Duża przecena na zagranicznych rynkach to spontaniczna reakcja na to, co się stało i ma psychologiczne podłoże. To zmiany w koniunkturze gospodarczej decydują w dłuższym terminie o ruchu cen akcji, a nie zamachy terrorystyczne. Po pierwszym szoku powinno dojść do uspokojenia sytuacji. Podobnie było, gdy wybuchła wojna w Zatoce Perskiej. Po głębokiej zniżce mieliśmy później na giełdach silne odbicie w górę. Giełda warszawska będzie pracować normalnie, gdyż nie ma żadnych przesłanek do tego, by wstrzymywać handel papierami wartościowymi.
ŁUKASZ KORYCKI