Już we wtorek, po tragicznych wydarzeniach w USA, większość inwestorów giełdowych zrozumiała, że sytuacja ta dotknie ich w sposób szczególny i bardziej bezpośredni niż innych obywateli. Zawieszenie notowań w Nowym Yorku, paniczne spadki na giełdach zachodnioeuropejskich i azjatyckich nie pozostawiły wątpliwości co do przebiegu wczorajszej sesji na warszawskiej giełdzie. Jedyną niewiadomą był tylko zasięg zniżki. Początek sesji przyniósł spadki, ale dużo mniejsze niż można się było spodziewać, jednak wraz z tracącymi optymizm giełdami europejskimi nasz rynek notował kolejne minima cenowe. Jak można się było spodziewać największa przecena dotknęła znowu sektora IT, a szczególnie TP SA, która zanotowała najniższy kurs w historii. Jednak pomimo tak pesymistycznej sytuacji inwestorzy o mocnych nerwach, akceptujący duże ryzyko, mogli wczoraj nieźle zarobić, odbierając akcje od spanikowanych graczy. Indeks WIG20 znalazł oparcie w okolicach 1080 pkt. i chociaż wątpię, czy w obecnej sytuacji można jeszcze posługiwać się analizą techniczną, poziom ten na jakiś czas będzie wsparciem. Pozostaje pytanie o zachowanie rynków w najbliższych dniach i tygodniach. Niestety, na to pytanie nie sposób odpowiedzieć. Wszystko zależy od sytuacji międzynarodowej, zachowania giełdy nowojorskiej po uruchomieniu notowań i wielu czynników, na które polscy inwestorzy w ogóle nie mają wpływu. Pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje, a najgorsze mamy już za sobą.
Zwróć uwagę na:TP SA ? chociaż prysło wsparcie na poziomie 12 zł, trudno wyobrazić sobie poprawę sytuacji na GPW bez wzrostu kursu spółki. Wczorajsza sesja pokazała, że przy sprzyjających okolicznościach rynek może szybko wygenerować popyt.Unikaj:Betonstal ? najprawdopodobniej zostanie wycofany z publicznego obrotu, a doświadczenia akcjonariuszy Universalu czy Polisy powinny być dostateczną przestrogą.