Reklama

Duże cięcia wydatków

Publikacja: 20.09.2001 12:05

Marek Belka będzie ministrem finansów

Profesor Marek Belka, obecnie doradca prezydenta do spraw ekonomicznych, będzie wicepremierem i ministrem finansów, jeżeli SLD-UP uzyska większość w parlamencie ? zapowiedział Leszek Miller, lider tej koalicji i zapewne przyszły premier. Przyszły szef resortu finansów stwierdził, iż w ciągu 4 tygodni od wyborów nowy rząd przedstawi autopoprawkę do przyszłorocznego budżetu. Nie wykluczył też drugiej nowelizacji budżetu na rok bieżący.

Zapowiedział również, iż dzisiaj przedstawi więcej informacji o swoich planach wobec finansów publicznych.Fakt, że to Marek Belka (na fot.) jest kandydatem koalicji SLD-UP na ministra finansów, nie stanowi zaskoczenia. Na niego wcześniej już wskazywali liderzy obu partii. Nie ukrywał tego sam M. Belka, choć stawiał przy tym warunki. Chciał, obok kierownictwa Ministerstwa Finansów, uzyskać także wpływ na politykę gospodarczą nowego rządu. Fakt, iż według zapowiedzi ma on zostać wicepremierem, świadczy o tym, iż ten wpływ udało mu się zapewne wywalczyć.? W ciągu czterech tygodni od wyborów nowy rząd przedstawi głęboką autopoprawkę do budżetu, który złoży obecny rząd ? zapowiedział M. Belka.Z jego wcześniejszych wypowiedzi wynikało, iż zamierza on ograniczyć przyszłoroczny deficyt, który może wynieść ok. 90 mld zł, do ok. 40 mld zł.? Prawdopodobnie część tej olbrzymiej budżetowej dziury będzie musiała być zasypana pewnymi ruchami po stronie dochodów państwa, czyli po prostu podatkami. Ale to będzie znakomita mniejszość ? powiedział M. Belka wczoraj w wywiadzie telewizyjnym. ? Znacznie więcej musimy zaoszczędzić, musimy znaleźć po stronie cięć, zmieniając filozofię wydatkowania pieniędzy publicznych, czyli dokonując licznych reform. Nie chodzi o reformę finansów publicznych, chodzi o wiele, kilkanaście czy kilkadziesiąt reform poszczególnych elementów finansów publicznych. Każda z nich będzie bardzo trudna i każda będzie wymagała odwagi, woli ze strony rządzących i umiejętności skoordynowania tego.Wcześniej Marek Belka krytykował Radę Polityki Pieniężnej za zbyt restrykcyjną politykę pieniężną i wezwał ją do szybkiej redukcji stóp procentowych o 400 pkt. bazowych. Potem jednak, w jednym z wywiadów, stwierdził, iż liczy na obniżkę w wyniku zaakceptowania przez RPP programu naprawy finansów publicznych. Według niego, jeśli Rada uzna ten program za wiarygodny, będzie bardziej skłonna do redukcji stóp.Rynek odebrał pozytywnie informację o kandydaturze M. Belki. Po jej upublicznieniu złoty wzmocnił się wobec dolara i euro, a inwestorzy zaczęli kupować papiery skarbowe.

Ekonomiści o kandydaturze Marka BelkiJanusz Jankowiak, główny ekonomista BRE BankuTo jest najlepsza spośród możliwych kandydatur, które wcześniej przedstawiane były rynkowi. Dlatego też została przyjęta pozytywnie także przez inwestorów. Miłym zaskoczeniem dla mnie jest informacja, iż M. Belka chce jeszcze przed wyborami wypowiedzieć się w sprawie finansów publicznych, co pozytywnie kontrastuje z milczeniem obecnego rządu. Jednak na ostateczną ocenę trzeba będzie poczekać, aż będzie coś więcej wiadomo o autopoprawce do projektu budżetu, a więc możliwe, że aż do października.Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank PolskaWydaje się, że z punktu widzenia rynku to rozsądna kandydatura. Inwestorzy uważają, że jeśli M. Belka będzie miał dostatecznie silną pozycję w rządzie, to będzie w stanie przeprowadzić daleko idącą reformę finansów publicznych. Można też oczekiwać, iż naciski na to, by RPP obniżyła stopy procentowe, będą kontynuowane. M. Belka dał się poznać jako zwolennik radykalnego cięcia stóp. Biorąc to pod uwagę oraz fakt, iż banki centralne różnych krajów przeprowadziły skoordynowaną akcję obniżania oprocentowania, a zwłaszcza jeśli Europejski Bank Centralny nadal będzie obniżał stopy, scenariusz, iż będziemy mieli niższe stopy procentowe za sześć miesięcy, jest bardzo prawdopodobny.Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku HandlowegoByła to kandydaturaściej wymieniania w scenariuszach powyborczych jako najbardziej optymalna i najbardziej pożądana przez rynki finansowe. Fakt, iż M. Belka obejmie tekę wicepremiera do spraw gospodarczych, zwiększa szanse na reformę finansów publicznych. Cieszy się on także szerokim zaufaniem inwestorów zagranicznych, którzy dobrze go znają.Grzegorz Wójtowicz, członek RPPKandydatura Marka Belki na stanowisko ministra finansów i wicepremiera zostanie pozytywnie odebrana przez inwestorów. Myślę, że profesor Belka ma jasno skrystalizowane poglądy i wie, co robić, aby naprawić finanse publiczne państwa.

Marek Belka był już ministrem finansów w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza w 1997 r. Podobnie jak teraz, wcześniej pełnił funkcję doradcy ekonomicznego prezydenta i po zakończeniu kadencji parlamentu przeniósł się ze Świętokrzyskiej, gdzie mieści się resort finansów, z powrotem do Kancelarii Prezydenta. W ubiegłym roku jego nazwisko pojawiło się na liście kandydatów na fotel prezesa NBP. Choć z badań opinii publicznej wynikało, iż właśnie jego Polacy chcieliby widzieć na czele banku centralnego, przegrał rywalizację z Leszkiem Balcerowiczem.Marek Belka od 1996 roku (z przerwą w 1997 r.) pracuje w Kancelarii Prezydenta jako doradca ekonomiczny Aleksandra Kwaśniewskiego. Do Kancelarii Prezydenta przeszedł z Katedry Ekonomii Uniwersytetu Łódzkiego, z którym był związany od lat. Na tej uczelni w 1972 r. uzyskał tytuł magistra, a w następnym roku rozpoczął pracę naukową. W 1978 r. zdobył tytuł doktora, osiem lat później habilitował się, a w 1994 r. uzyskał tytuł profesora nauk ekonomicznych. W latach 1978?79 i 1985?86 przebywał na stypendiach w USA.Pracował także w Instytucie Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk (z którym związany jest i obecnie), doradzał w Ministerstwie Finansów, Ministerstwie Przekształceń Własnościowych oraz Centralnym Urzędzie Planowania. W latach 1990?1996 udzielał się jako konsultant Banku Światowego, robi to także obecnie, doradzając premierowi Albanii.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama