KGHM miał w lipcu 45 mln zł straty?
Prawie 45 mln zł straty w lipcu br. poniósł podobno KGHM, o czym poinformował Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i poseł SLD. Według niego, zarząd koncernu zwrócił się do rady nadzorczej, aby ta na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 24 ?25 września podwyższyła jego członkom wynagrodzenia i zmieniła kontrakty menedżerskie.
ZZPPM twierdzi, że KGHM po uwzględnieniu lipcowej straty w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku zarobił netto niewiele ponad 13 mln zł i jest to ?śladowa wielkość w porównaniu z zaplanowanym na cały rok zyskiem na poziomie 401 mln zł?. ? Uważam, że przewodniczący R. Zbrzyzny złamał ustawę prawo o publicznym obrocie. Nie wiem, skąd ma on dane finansowe za lipiec, które nawiasem mówiąc nie są precyzyjne. Od połowy 1999 r. spółki giełdowe nie przekazują przecież do publicznej wiadomości raportów miesięcznych. KGHM publikuje raporty finansowe zgodnie z harmonogramem, a najbliższy za III kwartał tego roku zostanie upubliczniony 5 listopada ? powiedział PARKIETOWI Jerzy Pietraszek, rzecznik prasowy KGHM. Dodał, że podawana przez ZZPPM wielkość planowanego zysku na ten rok jest nieprawdziwa. ? Żadnych prognoz spółka nie publikowała m.in. ze względu na bardzo zmienne warunki makroekonomiczne. Informowaliśmy tylko o pewnych korektach do planu ekonomicznego bez podawania szczegółów ? powiedział J. Pietraszek.ZZPPM uważa, iż KGHM jest w ?katastrofalnej sytuacji finansowej? i dziwi się, że pomimo to zarząd chce podwyżki wynagrodzeń. Zwraca uwagę, że niedawno władze spółki nie zgodziły się na podwyżkę płacy dla pracowników. Przewodniczący R. Zbrzyzny twierdzi, że zarząd KGHM chce, aby rada nadzorcza zaraz po wyborach: ustaliła wynagrodzenie ruchome jego członkom za 2000 r. w wysokości 40% rocznych zarobków, przyznała im dodatkowo 10% rocznego wynagrodzenia stałego i podpisała nowe kontrakty menedżerskie, mimo że te wcześniej zawarte obowiązują do 2002 r. ZZPPM nie zgadza się na takie zmiany i wysłał w tej sprawie pismo do Stanisława Chomątowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej KGHM i do minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej.? Ruchome wynagrodzenie dla członków zarządu nie jest czyś zaskakującym. Zapisy o tym znajdują się w kontraktach menedżerskich. Nie będą komentował kwot, którymi operuje przewodniczący R. Zbrzyzny ? powiedział rzecznik KGHM. Dodał, że wobec spółki zostało zgłoszone roszczenie członków byłego zarządu, których popierał ZZPPM, o wypłatę wynagrodzeń za 2000 rok z tytułu osiągniętych w tym roku efektów w obniżce kosztów. ? Osoby te nie były już zatrudnione w KGHM, a domagają się wypłaty dużych wynagrodzeń. To są kwoty wielokrotnie wyższe od ruchomego wynagrodzenia, które może otrzymać obecny zarząd. Przeciwko temu jakoś szefowie związku nic nie mają ? powiedział J. Pietraszek. Zdziwił się, że przewodniczący R. Zbrzyzny protestuje przeciwko ewentualnym zmianom w kontraktach menedżerskich. ? Za ich wprowadzaniem głosowali przecież Wiktor Błądek i Ryszard Kurek, członkowie rady nadzorczej rekomendowani przez pracowników i blisko współpracujący z przewodniczącym ZZPPM ? powiedział J. Pietraszek. Dodał, że to, co od dłuższego czasu robi poseł R. Zbrzyzny, który ubiega się ponownie o mandat, to nic innego jak ?harce polityczne?. ? Nawet kampania wyborcza ma swoje granice ? podsumował rzecznik prasowy KGHM.
DARIUSZ [email protected]