Nerwowość udzieliła się najbardziej inwestorom w Moskwie
Liderem spadków podczas sesji piątkowych w naszym regionie był moskiewski indeks RTS, który stracił aż 5,13%, reagując na gwałtowne przeceny akcji na giełdach zachodnich. BUX stracił 3,2%, najsilniejsze nerwy mieli zaś inwestorzy w Pradze, gdzie indeks obniżył się tylko 0,79%.
BudapesztIdąc w ślad za indeksami czołowych giełd światowych, w piątek budapeszteński wskaźnik BUX zakończył dzień 3,2-proc. spadkiem, do 5670,98 pkt. W największym stopniu był on udziałem potentata branży telekomunikacyjnej Matav, tym bardziej że Deutsche Telekom, inwestor strategiczny w tej spółce, obniżył prognozę kursu jej akcji w 2002 r. z 1260 do 946 forintów. W defensywie znalazły się też spółki branży high-tech, i tak Graphisoft zanotował stratę aż o 8,88%, kurs akcji integratora systemów informatycznych Synergon, spadł zaś aż o 8,27%. O 4% obniżył się natomiast kurs firmy petrochemicznej MOL. ? Nie ulega wątpliwości, że tak silne spadki nastąpiły jednak nie ze względu na czynniki fundamentalne dotyczące poszczególnych spółek, lecz pod wpływem informacji o gwałtownych przecenach na giełdach zachodnich ? powiedział Reuterowi Balazs Szegner z biura maklerskiego East Brokers.PragaNa tle innych giełd w regionie dobrze wypadł w piątek parkiet czeski. Inwestorzy wprawdzie woleli pozbywać się akcji, jednak nie ulegli panice w reakcji na złe wieści nadchodzące z rynków zachodnich. Wskaźnik PX 50 spadł o 0,79%, do 325,2 pkt. Wśród blue chips najbardziej straciły na wartości akcje koncernu petrochemicznego Unipetrol (-6%). O 2% spadł też kurs akcji Cesky Telecom. W przypadku pozostałych dużych spółek ? Komercni Banka, Ceske Radiokomunikace, CEZ notowania spadły o ok. 1%.MoskwaBardzo silnymi spadkami zakończyła się piątkowa sesja w Moskwie. Wyprzedaż akcji w Europie Zachodniej i w USA skłoniła graczy do masowego pozbywania się akcji, czego efektem był wyraźny wzrost obrotów na rynku do 23,3 mln USD, wobec ok. 9 mln USD podczas sesji czwartkowej. Wyprzedaż dotyczyła przede wszystkim walorów spółek naftowych, które na początku mijającego tygodnia cieszyły się powodzeniem wśród inwestorów w związku ze zwyżką cen ropy. Liderem spadków była w piątek największa firma tej branży ? Łukoil, której notowania spadły aż o 6%. ? Wyglądało na to, że nie była to tylko wyprzedaż spekulacyjna ? powiedział Reuterowi Aleksiej Dołgich z biura maklerskiego Troika Dialog, dodał jednak, że na rynku nie było paniki, ponieważ Rosja znajduje się obecnie nieco obok dramatycznych wydarzeń na świecie, a poza tym miejscowy rynek kapitałowy jest niewielkich rozmiarów.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI