Rośnie napięcie przed spodziewaną reakcją zbrojną USA
Międzynarodowy rynek kapitałowy zdominowały w piątek obawy przed długotrwałym konfliktem zbrojnym między USA a najgroźniejszymi ośrodkami terrorystycznymi. Nerwowość potęgowała perspektywa recesji w gospodarce światowej, powodując dalszy spadek indeksów giełdowych.
Nowy JorkW czwartek Dow Jones spadł o 382,92 pkt. (4,37%), a Nasdaq o 56,87 pkt. (3,72%). S&P 500 stracił 3,18%. Russell 2000 obniżył się o 3,86%.Początek sesji piątkowej nie zmienił negatywnego nastawienia inwestorów do lokowania kapitałów w akcje, a przeciwnie ? atmosfera na rynkach nowojorskich stała się jeszcze bardziej nerwowa i doszło do dalszej wyprzedaży. Decydujący wpływ na nastroje miało rosnące napięcie między USA a Afganistanem i coraz większe niebezpieczeństwo wybuchu konfliktu zbrojnego. Perspektywa wojny, być może długotrwałej, nasiliła jeszcze bardziej niepokój o stan gospodarki amerykańskiej oraz koniunkturę w skali światowej. Realna groźba recesji i pogarszające się wyniki licznych przedsiębiorstw przyczyniły się w nie mniejszym stopniu do wycofywaniu kapitałów z rynku papierów wartościowych. Przykładem słabnącej koniunktury był 43-proc. spadek w drugim kwartale zysku czołowego banku inwestycyjnego Morgan Stanley Dean Witter. Nieco optymizmu wniosła natomiast prognoza General Electric.W tych warunkach Dow Jones stracił przed południem prawie 217 pkt. (2,59%), a Nasdaq spadł o 3,9%.LondynLondyński FT-SE 100 odrobił część większych początkowo strat, by zakończyć dzień na poziomie o 123,2 pkt. (2,7%) niższym. Wśród firm, których notowania spadły najbardziej, były ponownie banki i towarzystwa naftowe. Wyraźnie staniały też walory przedsiębiorstwa przemysłu maszynowego Invensys. Inwestorzy pozbywali się akcji, zaniepokojeni perspektywą wojny oraz ogólnoświatowej recesji.FrankfurtNotowania we Frankfurcie spadały przez czwarty dzień z rzędu. Pozbywano się zwłaszcza akcji giganta ubezpieczeniowego Allianz i firmy reasekuracyjnej Munich Re. Zniżka notowań dotknęła spółki informatyczne Infineon i SAP, potentata branży turystycznej Preussag, a także przedsiębiorstwa przemysłu motoryzacyjnego i chemicznego. Tendencję tę nasilała duża zależność gospodarki niemieckiej od eksportu oraz pogorszenie nastrojów wśród przedsiębiorców. Do godz. 18.00 DAX Xetra stracił 101,21 pkt. (2,66%).ParyżPomimo przyhamowania zniżki notowań, CAC-40 spadł o 91,96 pkt. (2,46%). Widmo wojny i światowej recesji najbardziej zaszkodziło akcjom firm ubezpieczeniowych, banków, producentów samochodów oraz przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w towarach luksusowych. Staniały m.in. walory Axa, Société Générale, Renault i Peugeot, a także LVMH i Christian Dior. Obniżyły się również notowania agencji reklamowej Havas Advertising, która zrezygnowała z zakupu brytyjskiej Tempus Group.TokioCzwartkowy spadek indeksów nowojorskich i obawy przed konfliktem zbrojnym między USA a ośrodkami terrorystycznymi sprzyjały zniżce notowań na giełdzie tokijskiej. Nikkei 225 spadł o 230,17 pkt. (2,35%). Negatywnym zjawiskiem było też dalsze wzmocnienie jena, pogarszające konkurencyjność japońskiego eksportu. Najbardziej odczuły to Toyota Motor i Nissan Motor, których akcje staniały najbardziej. Inwestorzy pozbywali się też walorów banków i biur maklerskich, odczuwających załamanie koniunktury na rynku kapitałowym. Na tym tle uwagę zwracała zwyżka notowań firm high-tech Kyocera oraz Murata Manufacturing, które liczą na większą sprzedaż w USA części do telefonów bezprzewodowych.HongkongWyraźny spadek notowań na parkiecie w Hongkongu pobudziła wyprzedaż akcji banku HSBC oraz innych spółek typu blue chip. Inwestorów niepokoiła zwłaszcza perspektywa wojny na Bliskim Wschodzie, która może pogorszyć jeszcze bardziej sytuację w gospodarce światowej. Hang Seng obniżył się o 383,78 pkt. (4,12%). Jednym z wyjątków był wzrost notowań Pacific Century CyberWorks, którego walory odrabiały niedawne straty.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRRSKI