Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 23.09.2001 21:25

I stało się. Kontrakty zleciały pod poziom 1000 pkt i zaliczyły oczekiwaną

przez nas wartość trzycyfrową. Wprawdzie wspominało się o tym w ramach

Weekendowej... już od paru miesięcy jednak nie spodziewałem się, że

będziemy tego świadkami w takich okolicznościach. Nie ma tu więc miejsca na

samozadowolenie lecz trzeba przyjąć ten fakt do wiadomości i skupić się na

Reklama
Reklama

analizie. Ta przynosi jedynie krótkotrwałą otuchę byczkom. Niestety to nadal

nie jest dla nich czas. Zakupy pozaspekulacyjne w obecnej chwili są dla mnie

nie do pomyślenia. Zajęcie długiej pozycji choćby spekulacyjnie obarczone

ogromnym ryzykiem choć chciwość kusi.

Przejdźmy do analizy technicznej. Zdaję sobie sprawę, że jest to dość nudne

jednak w obecnej sytuacji niewiele narzędzi jest w stanie nam lepiej

Reklama
Reklama

przybliżyć co się właściwie na rynku dzieje. Spójrzmy na początek na wykresy

tygodniowe, które pozwolą nam na wyciągnięcie wniosków co do sytuacji

kontraktów w długim terminie .... wykres1.gif Te niestety w tej chwili nie

są dla posiadaczy akcji oraz długich pozycji pomyślne. Już definitywnie

wybiliśmy się dołem z kanału spadkowego. Rynek przyspieszył swój trend

spadkowy. Można to łatwo zaobserwować po nowej linii trendu, wyrysowanej na

Reklama
Reklama

dwóch ostatnich szczytach. Teraz by myśleć o jakiejkolwiek możliwości zmiany

trendu na wzrostowy, linia ta musi być przebita. Jest ona dość stroma ale

przypominam, że jest to wykres tygodniowy. Obecnie tworzy ona strefę oporu

na poziomie 1120 pkt. Jak pamiętamy swego czasu był to niezwykle ważny

poziom, którego kontraktom definitywnie nie udało się pokonać. Linia ta

Reklama
Reklama

obniża się o około 20 pkt na tydzień. Widać więc, że korekta nawet o ponad

100 pkt nie jest w stanie zmienić ogólnej sytuacji i nastawienia

prospadkowego. Na wykresie oprócz ruchomego oporu widać także wsparcie. Te

akurat nie zmienia swego położenia w czasie gdyż wyznacza je dołek z

października 1998 r. Jego poziom to 884 pkt. Trzeba sobie zdawać sprawę, że

Reklama
Reklama

jest to ostatni wcześniej notowany dołek, który znajduje się poniżej

piątkowego zamknięcia. Niżej nie ma nic - teren dziewiczy. Nie musze chyba

mówić, że ewentualne techniczne konsekwencje jego przebicia byłyby bardzo

nieprzyjemne dla wszystkich graczy poza posiadaczami krótkich pozycji. Tak

więc ten poziom powinien być mocno przez byczków broniony a i misiów może

Reklama
Reklama

być mniej z racji obawy o trwałość dalszych spadków. By się jednak przekonać

czy faktycznie wsparcie jest tak silne, musimy się najpierw do niego

zbliżyć. Brakuje nam jeszcze 12 . To sporo i nie spodziewam się by w

najbliższym tygodniu ten poziom osiągnąć. Teraz liczy się wsparcie na 1000

pkt. gdyż definitywnie nie zostało ono pokonane. Jego znaczenie wprawdzie

jest bardziej psychologiczne ale giełda to właśnie psychologia.

Spójrzmy jeszcze na wykresy wskaźników. Pierwsze dwa, moje ulubione, nie

można nazwać optymistycznymi .... wykres2.gif . MACD, wskaźnik dość

poprawnie obrazujący długoterminowy trend spadając oddalił się od swej linii

sygnału. Takie zachowanie wybitnie sprzyja posiadaczom krótkich pozycji.

Jeśli chodzi o CCI to i tu trudno mówić w ciepłym tonie dla właścicieli

akcji bądź długich pozycji. Rodzący się w bólach mały trend wzrostowy na tym

wskaźniku został przez ostatnie dwa tygodnie brutalnie przebity i teraz

będzie potrzeba więcej czasu by ponownie ten wskaźnik zaczął dawać nadzieję

byczkom. Dwa inne wskaźniki po raz kolejny po rozbudzeniu nadziei na wzrost

pokazały figę obniżając swe wartości .... wykres3.gif . RSI ponowne znalazł

się w strefie wyprzedania czyniąc poprzedni sygnał bezwartościowym. Teraz

ponownie należy czekać aż linia wskaźnika wyjdzie ponad poziom 30, co da

kolejny sygnał ewentualnej poprawy koniungnałem zajęcia pozycji. Jak pamiętamy było ich już sporo

podczas tej bessy. Wydaje mi się, że mimo wszystko warto o tym wspomnieć

gdyż rynek kiedyś musi przestać spadać a tego typu zachowania mogą być

zwiastunem wyhamowania obecnej tendencji.

Przejdźmy teraz do wykresów dziennych. Tu spawa już tak jednoznacznie nie

wygląda ... wykres4.gif . Na wykresie cen kontraktów widać przyspieszoną

linię trendu z wykresu tygodniowego. Jest ona zaznaczona czarną przerywana

kreską. Jej przebicie da szansę byczkom na jakieś większe odreagowanie.

Teraz liczy się jednak inna linia. Jest nią zaznaczona na niebiesko linia,

od której kontrakty się w piątek odbiły i której przebicie będzie pierwszym

sygnałem nadchodzącej korekty. Trzeba przyznać, że choćby krótka ale się

rynkowi należy. Nerwy posiadaczy długich pozycji w piątek zostały wystawione

na ciężką próbę. Warto zauważyć, że mimo przebicia poziomu 1000 pkt. nie

stracili oni zimnej krwi i udało im się wyciągnąć kontrakty z powrotem do

poziomu wartości oznaczonych czterema cyframi. To jest chwalebne. W

przeświadczeniu wielu naszych graczy za ewentualną korektą przemawia także

mały spadek indeksów amerykańskich podczas sesji piątkowej. Impet obniżki

cen nieco wyhamował, co może być odebrane przez inwestorów (zgodnie ze

wspominanym już na tej stronie prawem longa ) jako zapowiedź korekty. Ta

zapowiada się na sporą z racji sporych wcześniejszych spadków. Muszę jednak

przypomnieć, że to przeświadczenie na naszym rynku królowało niemal przez

cały ubiegły tydzień. W piątek nasi lekko odpuścili a w Stanach, jak na

złość, mieliśmy atak popytu. Można się spodziewać, że antycypacja

amerykańskiej korekty będzie ponownie miała miejsce i ponownie będziemy

uchodzić za relatywnie jeden z silniejszych rynków na świecie.

Przyznam szczerze, że i ja zaczynam powoli zastanawiać się czy nie przyszedł

czas na korektę na giełdach w USA. Ostatni tydzień był jednym z najgorszych

w historii notowań. Sam ten fakt to oczywiście za mało ale warto zwrócić

uwagę, że działania administracji Stanów Zjednoczonych nie ustają w

wysiłkach by minimalizować straty Będące skutkiem ataku terrorystycznego. Po

zmianie prawa umożliwiającego skup własnych akcji przez spółki giełdowe,

pompowaniu przez Fed olbrzymich kwot w celu utrzymania płynności na rynku,

obniżeniu przez tenże stóp procentowych przyszła pora na doraźną pomoc

firmom, które najbardziej ucierpiały - liniom lotniczym. Wyasygnowano 15 mld

dolarów na tę działalność. Czy to wszystko wystarczy by zatrzymać spadki? W

średnim terminie chyba nie ale teraz gdy DJ znajduje się ponad 15 niżej od

poziomu sprzed ataku wydaje się, że przyszła pora na lekkie odbicie. Jeśli

tak to i u nas nie powinno spadać. Na naszym podwórku poza korektą w Stanach

mamy także swoje powody do wzrostu. Jest nim choćby uspokojenie na niwie

politycznej po wyborach. Samych wstępnych wyników komentować zbyt długo nie

będę gdyż nadal jestem w szoku po wyskoku Samoobrony. Dobrze się chyba

stało, że SDL-UP uzyskało na tyle wysoki wynik wyborczy by samodzielnie

tworzyć rząd a nie choćby zastanawiać się nad koalicją w działaczami

Samoobrony. Z dwojga złego to rozwiązanie chyba jest lepsze. Ministrem

finansów zostanie prof. Belka. W jego rękach przyszłość naszej gospodarki.

Ta nie rysuje się jednak różowo. Według ostatnich danych eksport jeszcze

dość dynamicznie rośnie i to nas ratuje ale jeśli nadal gospodarki krajów EU

będą miały trudności z uporaniem się z własnymi problemami (na te problemy

wskazuje choćby spadający wskaźnik IFO w Niemczech) to może być niestety

gorzej. Oddziaływanie skutków ataku nie pozostanie bez wpływu na sytuację

gospodarczą tych krajów a więc i prawdopodobnie naajważniejsze. Mamy spadki i dopiero przebicie

któregoś z oporów da podstawy do ruchów na własnych pozycjach. Pierwszym

oporem jest najszybsza linia trendu spadkowego znajdująca się obecnie w

okolicach 1037 pkt. Linia ta spada ok. 13 pkt na dziennie. We wtorek będzie

więc w połowie piątkowej świeczki. Gdyby się udało byczkom pokonać tą

pierwszą linię (w tym momencie można się nawet pokusić o zamknięcie krótkich

pozycji) kolejną barierą jest poziom niedawnego minimum na 1050 pkt. oraz

linia trendu (z wykresu tygodniowego) na 1120 pkt. Wskaźniki szybkie

sygnalizują, mocne wyprzedanie rynku .... wykres5.gif .... wykres6.gif .

Zarówno CCI jaki i RSI oraz ROC spadły na dość niskie poziomy. Ten pierwszy

nawet wyrysował dywergencję. Czekamy na sygnał do wzrostów. Te w końcu się

powinny pojawić. Trzeba jednak pamiętać, że będzie to tylko korekta. Grający

średnioterminowo o długich pozycjach chyba jeszcze myśleć nie powinni.

Wydaje mi się, że będzie to jedynie odreagowanie mocnych spadków a na

większe wzrosty będziemy musieli jeszcze poczekać choćby do uspokojenia

nastrojów na rynkach zachodnich. Na taki rozwój wydarzeń wskazuje spadający

MACD po wcześniejszym wygenerowaniu sygnału sprzedaży.

Podsumowując, wykresy tygodniowe jednoznacznie wskazują, że nadal znajdujemy

się w trendzie spadkowym. Jego dynamika niestety nie maleje a wręcz

przeciwnie - rośnie. Atak terrorystyczny w Stanach Zjednoczonych odcisnął

swoje piętno także i na naszym rynku. Bez krótkiego choćby przystanku spadać

cały czas nie można. I tego właśnie przystanku się teraz spodziewam. Przy

czym, wątpię by była to średnioterminowa korekta. Wydaje mi się, że gracze

charakteryzujący się dłuższym horyzontem inwestycyjnym na długie pozycje

liczyć nie powinni a jedynie zastanowić się nad zamknięciem krótkich a i to

pod warunkiem, że najszybsza linia trendu z wykresu dziennego zostanie

przebita. Gracze grający szybko i mający większą skłonność do ryzyka, przy

przebiciu wspomnianej linii mogą pomyśleć o długich pozycjach. Trzeba mieć,

mimo wszystko, świadomość, że to jeszcze nie koniec spadków w Stanach.

Ryzyko jest więc spore.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama