Abby J. Cohen zachęca do lokowania kapitałów w akcje
Podczas sesji poniedziałkowych atmosfera na czołowych parkietach wyraźnie poprawiła się. Inwestorzy chętnie kupowali znacznie przecenione po ostatnich spadkach akcje, pobudzając zwyżkę ich cen. W efekcie rosły indeksy po obu stronach Atlantyku. Giełda tokijska była wczoraj nieczynna.
Nowy JorkW piątek Dow Jones spadł o 140,40 pkt. (1,68%), a Nasdaq o 47,74 pkt. (3,25%). S&P 500 stracił 1,9%. Russell 2000 obniżył się o 2,26%.Od początku poniedziałkowych sesji na rynkach nowojorskich powiało optymizmem i inwestorzy chętnie lokowali kapitały w silnie przecenione akcje. Do zwiększenia ich udziału w portfelach inwestycyjnych zachęciła Abby Joseph Cohen ? jeden z najbardziej cenionych analityków giełdowych na Wall Street. Jej zdaniem, akcje wyraźnie zyskały na atrakcyjności po ostatnich, gwałtownych spadkach notowań. Inwestowanie w papiery amerykańskich spółek powinno być opłacalne również dlatego, że najnowsza obniżka stóp procentowych i perspektywa dalszego złagodzenia polityki pieniężnej sprzyja ożywieniu aktywności gospodarczej. Ponadto rząd USA zapowiada ulgi podatkowe oraz zwiększenie wydatków publicznych, a czołowe firmy zamierzają odkupić część własnych akcji, co zapewne pobudzi wzrost ich cen. A.J. Cohen wskazała także na sprawne ? mimo niedawnej tragedii ? funkcjonowanie sektora bankowego.Inwestorzy zapewne dostrzegają te zjawiska, bo dzięki dużemu popytowi na akcje Dow Jones podniósł się przed południem prawie o 320 pkt. (3,88%), a Nasdaq zyskał w tym czasie 4,83%. Uwagę zwracał wzrost cen akcji firm high-tech, takich jak Cisco Systems, Intel i Sun Microsystems.LondynNa giełdzie londyńskiej doszło do utrwalenia wzrostu notowań. Po ogólnej wyprzedaży akcji w zeszłym tygodniu inwestorów zachęcały do spekulacyjnych zakupów ich wyjątkowo niskie ceny. Wśród spółek, których walory cieszyły się szczególnie dużym powodzeniem, były banki HSBC i Barclays, towarzystwa ubezpieczeniowe, zwłaszcza Prudential i CGNU, oraz firmy naftowe BP i Shell. Wyraźnie zdrożały również papiery producenta silników lotniczych Rolls-Royce, a także przedsiębiorstwa przemysłu maszynowego GKN. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 180,2 pkt. (4,06%) wyższym.FrankfurtDAX Xetra zyskał do godz. 18.00 220,04 pkt. (5,81%), reagując m.in. na zwyżkę notowań Deutsche Bank po przejęciu firmy zarządzającej aktywami Scudder. Stanowiło to impuls do lokowania kapitałów w walory innych instytucji finansowych. Inwestorzy zaczęli znów kupować akcje towarzystwa lotniczego Lufthansa oraz firm przemysłu motoryzacyjnego Volkswagen, DaimlerChrysler i BMW. Powodzeniem cieszyły się również papiery potentata branży chemicznej BASF. Natomiast w trudnym położeniu, ze względu na spadek cen mikroprocesorów, znalazł się ich producent Infineon. W konsekwencji jego notowania były w pewnym momencie o około 10% niższe niż w piątek.ParyżSzczególnym zainteresowaniem cieszyły się w Paryżu akcje dostawcy oprogramowania Dassault Systemes, a przychylne rekomendacje pobudziły zakupy walorów Air France oraz europejskiego koncernu lotniczego EADS. Zwyżka notowań nie ominęła czołowego producenta artykułów luksusowych LVMH i sieci domów towarowych Pinault Printemps Redoute. Chętnie inwestowano też w papiery France Telecom oraz grupy budowlano-telekomunikacyjnej Bouygues. CAC-40 wzrósł o 208,09 pkt. (5,7%).HongkongNa parkiecie w Hongkongu nastąpił wyraźny wzrost notowań, który uznano za techniczną korektę w górę, zwłaszcza w odniesieniu do akcji banku HSBC, silnie przecenionych po ostatnich spadkach. Hang Seng zyskał 350,30 pkt. (3,92%). Duże było też zainteresowanie walorami chińskich operatorów telefonii komórkowej China Mobile i China Unicom, a także spółki internetowo-telekomunikacyjnej Pacific Century CyberWorks. Na uwagę zasługiwała zwyżka notowań linii lotniczych Cathay Pacific, którym władze zapewniły przez najbliższe pół roku gwarancje ubezpieczeniowe.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI