Inwestorzy przyjęli z rezerwą wstępne wyniki wyborów. Nie są pewni, czy uda się wprowadzić gruntowną reformę systemu finansów publicznych. Wspólna waluta zaczynała i kończyła w okolicach 0,9050 dolara. W ciągu dnia kurs zmieniał się jednak od 0,9107 do 0,9192 dolara.
W pierwszych transakcjach za dolara trzeba było zapłacić 4,18 zł, za euro 3,83 zł, odpowiadało to 7,1% powyżej starego parytetu. Szybko przeważył popyt i po półtorej godzinie byliśmy na 7,35%. Poziomy wynosiły wtedy 4,187 i 3,81 zł. Potem kurs dolara ustabilizował się, zaczęła natomiast zyskiwać wspólna waluta. Około 13.00 mieliśmy 4,185 i 3,838, czyli 7% powyżej parytetu. Do końca dnia niewiele już się działo. W ostatnich transakcjach dolara ceniono na 4,189 zł, euro na 3,834 zł, było to właśnie 7% powyżej parytetu.Inwestorzy, szczególnie zagraniczni, z pewnym niepokojem przyjęli wyniki wyborów. Chodzi tu o to, czy w zaistniałej sytuacji uda się wprowadzić odpowiedni plan naprawczy systemu finansów publicznych. Gdyby koalicja SLD-UP rządziła samodzielnie, szansa taka (przynajmniej zdaniem tych inwestorów) byłaby duża, ze względu na osobę profesora M. Belki. Jeśli jednak trzeba będzie z kimś podzielić się władzą, może powstać problem. Istnieje oczywiście alternatywa rządów mniejszościowych, ale wtedy tym bardziej nie ma pewności, że uda się wprowadzić reformy.Na razie nic nie jest rozstrzygnięte. Wydaje się jednak, że nawet jeśli SLD-UP nie zdobędzie większości, to i tak jest szansa na stworzenie ?koalicji w sprawie naprawy finansów państwa?. Za odpowiednim projektem mogłaby zagłosować Platforma.NBP opublikował dane o inflacji bazowej. Wszystkie wskaźniki spadły, niektóre znacznie, jak np. wskaźnik piętnastoprocentowej średniej obciętej (o pół punktu procentowego). To oczywiście dobra informacja, która zwiększa szansę na obniżkę stóp procentowych. Czy więc Rada zdecyduje się na cięcia już w środę? Nie można tego wykluczyć, wypowiedzi członków Rady sugerują jednak, że będą oni chcieli poczekać, aż będzie pewne, że nowy rząd wprowadzi program ratowania finansów publicznych. Z drugiej strony, RPP nieraz już zaskakiwała.Poranny wzrost wartości złotego był związany z dużym zleceniem klientowskim. Być może, realizowano transakcję wynikającą z płatności za koncesję UMTS.Dane o produkcji przemysłowej w krajach piętnastki nie mogą zadowalać. Po zwiększeniu o 1% rok/rok w lipcu zaobserwowaliśmy teraz spadek o 1,4% rok/rok. Średnia prognoz oscylowała wokół wzrostu o 0,5% rok/rok.Zaczął się okres publikacji informacji o inflacji w niemieckich krajach związkowych. Wszystko wskazuje, że wskaźnik dla całych Niemiec wyraźnie spadnie, co z pewnością wprowadza trochę optymizmu.