Na wczorajszym przetargu znacznie spadły rentowności bonów 52-tygodniowych. Zyskowność tych papierów obniżyła się aż prawie o 0,7 pkt. proc., do 13,352%. Tak niskiej rentowności nie notowano jeszcze w tym roku.Popyt inwestorów na oba rodzaje oferowanych na wczorajszym przetargu bonów ? 8- i 52-tygodniowe ? wyniósł łącznie prawie 3,4 mld zł. Daje to prawie czterokrotną przewagę ofert inwestorów nad podażą ze strony resortu finansów (która łącznie wyniosła 900 mln zł). Jednak, gdy przyjrzeć się popytowi na oba rodzaje bonów, widać duże zainteresowanie papierami 8-tyg. (ponad 600 mln zł popytu wobec 100 mln zł podaży) i sporo mniejsze niż zwykle zainteresowanie papierami 52-tygodniowymi (2,77 mld zł popytu wobec 800 mln zł podaży). Na rocznych papierach ostatnio notowano nawet pięciokrotną przewagę popytu inwestorów nad podażą.Ten spadek zainteresowania bonami rocznymi dałoby się wytłumaczyć wynikiem wyborów, który stwarza dużą niepewność co do kierunku polityki gospodarczej nowego rządu. Dałoby, gdyby za tym poszedł wzrost rentowności, tymczasem tak dużego spadku zyskowności tych papierów wobec poprzedniego przetargu nie notowano jeszcze w tym roku. Średnia zyskowność wyniosła bowiem 13,352% wobec 14,043% na przetargu w ubiegłym tygodniu.Zapewne więc inwestorzy uznali, iż taki wynik wyborczy oznaczać będzie szybki spadek stóp procentowych, czy to wskutek wdrożenia w życie programu naprawy finansów publicznych, czy też poprzez zmniejszenie niezależności NBP i RPP, jako że zwolennicy mniejszej autonomii tych instytucji mają obecnie w parlamencie większość, której potrzeba do zmiany konstytucji.
M.S.