Akcje są warte dwa razy więcej

Wycena rynkowa Cersanitu jest obecnie bardzo zaniżona ? uważa Mariusz Gromek (na fot.), prezes zarządu kieleckiej firmy. Jego zdaniem, papiery powinny kosztować około 45 zł. Szef Cersanitu zapowiedział na wczorajszej konferencji prasowej, że odpowiedzią spółki na spadek krajowego popytu będzie ekspansja eksportowa.

Pytany o możliwość sprzedaży akcji spółki przez największego udziałowca Michała Sołowowa, prezes M. Gromek stwierdził, że oczywiście nie można tego wykluczyć, jeśli cena będzie satysfakcjonująca. ? Cersanit jest chyba ostatnią tak dobrą firmą do przejęcia w tej branży. Jednak mogę zapewnić, że my nie potrzebujemy partnera strategicznego na gwałt ? powiedział.Prezes M. Gromek podkreślił, że obecnie wyniki Cersanitu powinny być analizowane tylko w formie skonsolidowanej, bowiem Cersanit SA jest właściwie firmą handlową, a cała produkcja realizowana jest w trzech podmiotach zależnych. ? Wyniki grupy kapitałowej będą zdecydowanie wyższe od ubiegłorocznych, zwłaszcza w przypadku sprzedaży. Zysk operacyjny także będzie wyższy. Jeśli chodzi o zysk netto, to na pewno nie będzie takiej dynamiki, a jest to efekt wysokich kosztów finansowych związanych z zakończonymi niedawno inwestycjami ? mówi Zbigniew Lange, dyrektor finansowy Cersanitu. Zarząd spółki podkreśla jednak, że w najbliższych latach dynamika wzrostu zysku netto będzie bardzo wysoka.Zdaniem kierownictwa spółki, Cersanit należy obecnie do najnowocześniejszych zakładów w Europie. Osiągnięcie takiej pozycji było możliwe dzięki inwestycjom w produkcję płytek ceramicznych w Wałbrzychu i ceramiki sanitarnej w Krasnymstawie. Łączne nakłady wyniosły ponad 200 mln zł. Obok nowoczesnego parku maszynowego prezes M. Gromek do silnych stron spółki zalicza dystrybucję. Poza tradycyjnym systemem sprzedaży (firma ma już 200 dealerów w całym kraju) Cersanit jest największym dostawcą do supermarketów budowlanych. Coraz ważniejszym elementem dystrybucji staje się eksport. ? Wynosi on obecnie 17?18% łącznej sprzedaży. Planujemy jednak, że już w przyszłym roku będzie to minimum 30%. Tak dynamiczny wzrost eksportu to rezultat konieczności szukania zbytu wobec kurczenia się rynku krajowego. Przewidujemy znaczne ograniczenie popytu na początku 2002 r. ? mówi szef Cersanitu. Przyznaje on jednak, że przy obecnym kursie złotego eksport jest mniej opłacalny niż sprzedaż w kraju. ? Marże wyrównają się, gdy dolar będzie kosztował około 4,50 zł ? uważa.Prezes M. Gromek zapowiedział również dalsze inwestycje spółki. W Wałbrzychu rozważane jest dobudowanie dwóch linii technologicznych i wzrost zdolności wytwórczych z obecnych 9 mln metrów kwadratowych płytek do 15 mln mkw. W Starachowicach planuje się rozbudowę fabryki mebli łazienkowych oraz budowę fabryki wanien i kabin akrylowych. ? Planujemy jeszcze jedną dużą inwestycję, która w ciągu 12 miesięcy powinna przynieść ogromne przychody. Nie mogę jednak jeszcze zdradzić żadnych szczegółów ? mówi szef Cersanitu.

GRZEGORZ [email protected]