Zadłużenie spółki przekroczyło 10 mld USD
Aż o 16%, do najniższego poziomu w historii, taniały wczoraj na giełdzie w Zurychu akcje szwajcarskich linii lotniczych Swissair. Inwestorzy masowo pozbywali się walorów, w reakcji na mało optymistyczne prognozy przedstawione przez szefa firmy Mario Cortiego.Corti w środę wieczorem poinformował, że zadłużenie Swissair wzrosło już do 17 mld franków szwajcarskich (10,6 mld USD), podczas gdy jeszcze przed trzema miesiącami wynosiło 15 mld franków. Spółka, która jeszcze przed atakiem terrorystycznym na USA, znacznie pogarszającym koniunkturę w branży przewoźników lotniczych zwolniła 3 tys. osób i sprzedała aktywa za 4,5 mld franków, domaga się teraz od rządu lub innych instytucji kwoty 3 mld franków, by uniknąć upadłości.Jednym z powodów poważnych kłopotów finansowych Swissair jest nieudana, bardzo kosztowna próba stworzenia własnego sojuszu linii lotniczych pod nazwą Qualiflyer, do którego należą też polskie linie LOT. Ponadto w wyniku zamachu terrorystycznego w USA Szwajcarzy stracili dodatkowe 65 mln franków. ? Ostatnie tragiczne wydarzenia w USA, a szczególnie ich poważne reperkusje dla naszej branży wymagają natychmiastowych działań ? zapowiedział M. Corti.Prawdopodobnie jedyna pomoc dla Swissair może przyjść z zewnątrz. Szwajcarskie ministerstwo finansów podjęło już decyzję o utworzeniu specjalnej grupy złożonej z czołowych przedstawicieli biznesu, która ma opracować plan restrukturyzacji firmy, by uchronić ją przed bankructwem. Przyszłość Swissair najwcześniej może wyjaśnić się 10 października, kiedy to szczegóły tego planu zostaną przedstawione radzie nadzorczej Swissair. Na 9 listopada zwołane jest natomiast WZA spółki.
Ł.K., Bloomberg, PAP