Podażowej stronie rynku nie udało się zepchnąć indeksu największych spółek poniżej bardzo ważnego wsparcia, jakie wyznacza dołek utworzony 3 lata temu. Jest to zarazem poziom zniesienia 61,8% hossy rozpoczętej w 1995 r., ale liczony w sposób wywołujący kontrowersje, czyli logarytmicznie. Zejście WIG20 poniżej tego wsparcia mogłoby odsunąć na wiele miesięcy marzenia o zakończeniu długotrwałej bessy.Ostatnia sesja tygodnia przyniosła umiarkowany wzrost indeksu, jednak dość silny opór, jaki napotkały byki, to ostatnia luka bessy z przed tygodnia. Od jej zamknięcia zależy dalszy rozwój sytuacji krótkoterminowej.Bardzo interesująco zachowuje się dzienny MACD. Po dotarciu do swojej linii wsparcia (dołki połowy marca i lipca 2001 r.) oscylator ten zakręca powoli w górę i jest duża szansa na utworzenie trzeciej średnioterminowej dywergencji. Oczywiście, jest to tylko wstępny sygnał kupna akcji największych spółek. MACD w ujęciu tygodniowym bardzo wyhamował tendencję spadkową dość czytelnie informując o coraz mniejszej sile niedźwiedzi i jeśli w najbliższych 2-3 tygodniach będą wzrosty, to istnieje duże prawdopodobieństwo utworzenia pozytywnej dywergencji.Niejednoznacznie zachowują się oscylatory najszybsze. Większość jednak prezentuje się obiecująco. Oscylator Stochastyczny wygenerował sygnał kupna, podobnie CCI i oscylator Bollingera. Brak jest jednak takich sygnałów na RSI i DMI, co może świadczyć o konieczności ponownego przetestowania ostatniego dołka.