Trochę szybszy niż w prognozach wzrost amerykańskiego PKB
Nieco szybszy, niż przewidywano, choć i tak bardzo wolny wzrost gospodarczy w USA wystarczył, by poprawić w piątek nastroje w Nowym Jorku i pobudzić zwyżkę tamtejszych indeksów. Impuls zza oceanu utrwalił tendencję wzrostową na głównych giełdach europejskich.
Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 114,03 pkt. (1,33%), a S&P 500 o 1,15%. Nasdaq stracił 3,33 pkt. (0,23%). Russell 2000 podniósł się o 0,82%.W piątek uczestnicy rynków nowojorskich przyjęli z zadowoleniem dane, które wykazały w drugim kwartale wzrost produktu krajowego brutto USA o 0,3%, podczas gdy spodziewano się, że powiększy się on tylko o 0,1%. Jednocześnie Uniwersytet w Michigan poinformował, że zaufanie konsumentów do gospodarki amerykańskiej spadło we wrześniu do najniższego poziomu od prawie ośmiu lat, ale mimo to okazało się większe, niż przewidywali ekonomiści. Również tę wiadomość powitano z ulgą. Nastroje inwestorów poprawił też wyraźny wzrost Dow Jonesa w końcu poprzedniej sesji. W tych warunkach od początku dnia przeważała tendencja zwyżkowa. Nasdaq zyskał przed południem 2,02%, a Dow Jones podniósł się o przeszło 142 pkt. (1,64%). Na obu rynkach utrzymała się jednak atmosfera niepewności, gdyż obok niebezpieczeństwa wojny niepokój wywoływała perspektywa pogorszenia wyników licznych spółek. Na Nasdaq, w wyniku błędnie złożonego zlecenia, doszło przejściowo do gwałtownego wzrostu notowań, ale wkrótce indeks powrócił do normalnego poziomu.LondynPomyślniejsze wieści z Nowego Jorku utrwaliły wzrost notowań na największej giełdzie europejskiej. FT-SE 100 zyskał 139,8 pkt. (2,93%). Uwagę zwracał duży popyt na walory banków HSBC, Standard Chartered i Barclays oraz towarzystw naftowych BP i Shell, którym sprzyjała nieco droższa ropa, a także korzystna rekomendacja. Największy spadek notowań, o przeszło 40%, odnotowała agencja reklamowa Cordiant Communications, która spodziewa się mniejszych zysków. W jej ślady poszły akcje spółki tej branży WPP.FrankfurtNa giełdę frankfurcką powróciło zainteresowanie akcjami czołowych firm informatycznych Infineon i SAP. Natomiast zapowiedź gorszych rezultatów pobudziła wyprzedaż walorów producenta mikroprocesorów Elmos. Negatywnym zjawiskiem była też zniżka notowań koncernu motoryzacyjnego DaimlerChrysler, który nie wykluczył zmniejszenia tegorocznego zysku w związku z niepewną sytuacją na rynku samochodowym po niedawnych atakach terrorystycznych. Do godz. 18.00 DAX Xetra wzrósł o 89,63 pkt. (2,14%).ParyżParyski CAC-40 zakończył dzień na poziomie o 65,79 pkt. (1,64%) wyższym. Zwyżka notowań producenta mikroprocesorów STMicroelectronics zrównoważyła spadek cen akcji firm Alstom i Schneider Electric. Chętnie kupowano też walory producenta samochodów Peugeot oraz spółki cateringowej Sodexho Alliance.TokioNa parkiecie tokijskim wzrosło zainteresowanie walorami wybranych firm o profilu eksportowym, do czego przyczyniło się osłabienie jena. Szczególnie wyraźnie zdrożały akcje Toyota Motor i Nissan Motor, a także producenta gier elektronicznych Nintendo. Dołączyły do nich spółki telekomunikacyjne NTT i NTT DoCoMo. Tymczasem negatywnie na rynek wpływały olbrzymie złe długi obciążające japoński sektor finansowy, zbyt powolne tempo reform strukturalnych w tamtejszej gospodarce oraz załamanie koniunktury w światowym sektorze high-tech. W odwrocie znalazły się notowania banków, m.in. Mizuho Holdings i UFJ Holdings. Staniały też papiery producenta komputerów osobistych i mikroprocesorów NEC. Nikkei 225 wzrósł o 78,15 pkt. (0,81%).HongkongHang Seng zyskał 349,91 pkt. (3,64%), reagując na czwartkowe zwyżki notowań w Europie i USA. Wzrost indeksu pobudziły też zakupy spekulacyjne przed wydłużonym weekendem w Hongkongu. Ze względu na przerwę świąteczną tamtejsza giełda będzie nieczynna do wtorku. W dalszym ciągu największym powodzeniem cieszyły się akcje banku HSBC oraz firm telekomunikacyjnych China Mobile i China Unicom.
Kolumnę redagu KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI