Inwestorzy przyjęli pozycję wyczekującą, w efekcie czego indeks krajowych blue chipów znajduje się nieznacznie powyżej poziomu 1000 pkt. Październikowe dno z 1998 r. zostaje w ten sposób wciąż utrzymane. W krótkim terminie strona popytowa, która nieznaczne przeważa na parkiecie, nie będzie mogła bardziej rozwinąć skrzydeł, dopóki nie zostanie przełamana luka bessy z 21 września, wyznaczająca opór na poziomie 1030?1040 pkt.W otoczeniu makroekonomicznym materializują się plany urzędującego jeszcze rządu AWS, dotyczące deficytu budżetowego. Zamrożenie płac sfery budżetowej na najbliższy rok zostało wprowadzone do projektu budżetu, a ponadto 5-proc. podatkiem zostaną obłożone dobra importowane. Spadek popytu konsumpcyjnego oznaczać będzie jeszcze większe kłopoty z i tak marnym wzrostem PKB. A to z kolei wiąże się z przedłużaniem okresu mizernych zysków przedsiębiorstw. Coraz bardziej wątpliwa staje się trwałość ożywienia w gospodarce, którego większość oczekuje na przełomie tego roku i 2002.Dywergencje na MACD załamały się przed kilkoma sesjami, stawiając pod znakiem zapytania możliwość wzrostów do długoterminowej linii trendu spadkowego na wysokości 1350 pkt. Dołek 270-sesyjnego cyklu wypada na początku grudnia br.; do tego czasu należy zakładać najwyżej kształtowania bazy do korekcyjnego wzrostu.