Coraz większe napięcie przed rozprawą z terroryzmem

Rosnące obawy przed konfliktem zbrojnym między USA a ośrodkami terrorystycznymi sprawiły, że na czołowe giełdy powrócił w poniedziałek spadek notowań. Inwestorów niepokoiła też słaba koniunktura w gospodarce światowej. Giełda w Hongkongu była wczoraj nieczynna.

Nowy JorkW piątek Dow Jones wzrósł o 166,14 pkt. (1,91%), a Nasdaq o 38,09 pkt. (2,61%). S&P 500 zyskał 2,19%. Russell 2000 podniósł się o 3,03%.Początek poniedziałkowej sesji przyniósł odwrócenie piątkowego wzrostu notowań, gdy inwestorzy chętnie kupowali silnie przecenione akcje. Powróciły bowiem obawy dotyczące stanu gospodarki amerykańskiej oraz wyników przedsiębiorstw, tym razem SunGard Data Systems i MGM Mirage. Coraz większy niepokój wywoływały też przygotowania USA do ataku na ośrodki terrorystyczne w Afganistanie. Ponadto w poniedziałek opublikowano serię danych makroekonomicznych, które nie dały inwestorom powodów do zadowolenia. Wykazały one w sierpniu stabilizację dochodów, a także mniejszy niż przewidywano wzrost wydatków konsumpcyjnych Amerykanów. Jednocześnie stowarzyszenie szefów zakupów czołowych spółek poinformowało o dalszym pogorszeniu, choć w mniejszym niż oczekiwano stopniu, koniunktury w amerykańskim przemyśle. W tej atmosferze nie poprawiła nastrojów wiadomość o zgodnych z prognozami obrotach w sieci supermarketów Wal-Mart. Dow Jones spadł przed południem o przeszło 91 pkt. (1,03%), a Nasdaq o 2,46%.LondynNa giełdzie londyńskiej zwyżka notowań z końca zeszłego tygodnia została zahamowana. Przyczyniła się do tego wyprzedaż akcji towarzystw naftowych, banków i firm farmaceutycznych. Dołączyły do nich walory linii lotniczych British Airways. Staniały również papiery spółki Cadbury Schweppes uwikłanej w spór z PepsiCo. Spośród przedsiębiorstw przemysłu maszynowego obniżyły się notowania grupy GKN, wzrosła natomiast cena akcji Invensys. Powodzeniem cieszyły się walory firmy biotechnologicznej Smith & Nephew, dzięki wprowadzeniu jednego z produktów na rynek USA. FT-SE 100 stracił 117,8 pkt. (2,4%).FrankfurtRównież na parkiecie frankfurckim nie zdołano podtrzymać wzrostu notowań z zeszłego tygodnia. Do godz. DAX Xetra obniżył się o 119,11 pkt. (2,76%). Uczestników rynku niepokoiła perspektywa amerykańskiego ataku odwetowego, wymierzonego w światowy terroryzm. Szczególnie wyraźnie staniały akcje producenta mikroprocesorów Infineon oraz Deutsche Telekom. Pierwszemu zaszkodziła gorsza rekomendacja, drugiemu zaś realizacja zysków przez inwestorów. Tymczasem powodzeniem cieszyły się walory DaimlerChrysler po przedstawieniu optymistycznej prognozy dotyczącej tegorocznej sprzedaży. Wbrew ogólnej tendencji, interesowano się akcjami Lufthansy. Wzrosły też notowania E.ON, który sprzedał nierentowną firmę amerykańską MEMC.ParyżDalszy spadek notowań dotknął w Paryżu firmę Alstom. W jej ślady poszły France Telecom oraz europejski gigant przemysłu lotniczego EADS. Jego akcjom zaszkodziła nieprzychylna rekomendacja Goldman Sachs. Niepokój wywoływała też trudna sytuacja finansowa Swissair. CAC-40 spadł o 74,45 pkt. (1,83%), reagując też na negatywne impulsy z rynków nowojorskich.TokioNa początku dnia na giełdzie tokijskiej nastąpiła niewielka zniżka notowań, gdyż inwestorów zaniepokoił spadek zaufania przedsiębiorców do gospodarki japońskiej. Dodatkowo atmosferę pogorszyła pesymistyczna prognoza dotycząca wyników potentata branży elektronicznej Sony. Po pewnym czasie nastroje poprawiły się jednak i Nikkei 225 zakończył sesję na poziomie o 197,60 pkt. (2,02%) wyższym. Oczekiwano bowiem napływu kapitałów na rynek akcji w rozpoczętej właśnie drugiej połowie roku finansowego. Bodźcem był też piątkowy wzrost indeksów nowojorskich. Na uwagę zasługiwało zainteresowanie walorami producentów samochodów Toyota Motor i Nissan Motor, którym sprzyjał stabilny kurs jena po serii interwencji Banku Japonii. Chętnie inwestowano też w papiery NTT DoCoMo w związku z inauguracją przez tę firmę bezprzewodowych usług telomunikacyjnych trzeciej generacji.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI