RPP recenzuje budżet
Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej zbierze się, żeby wydać opinię o projekcie przyszłorocznego budżetu. Zdaniem analityków, opinia będzie druzgocząca. Jednak, mimo tych zawirowań, złoty jest bardzo stabilny. Wynika to z faktu, iż inwestorzy mają nadzieję, że nowy rząd poprawi tę ustawę i wdroży program oszczędnościowy.Do tej pory opinie ekonomistów o projekcie budżetu były negatywne. Najdobitniej wyraził się Bogusław Grabowski, członek RPP, który stwierdził, iż budżet w takim kształcie nie będzie dobrze służył gospodarce.Na dodatek, obawy ekonomistów wzmaga postawa Haliny Wasilewskiej--Trenkner, minister finansów. Jej zdaniem, istnieje spore niebezpieczeństwo, że wzrost PKB w przyszłym roku będzie niższy od założonych 2,5%. Na dodatek nie jest ona zadowolona z wprowadzenia przez rząd podatku importowego, na który będzie trudno uzyskać zgodę instytucji międzynarodowych. Jej zdaniem, które podziela także część ekonomistów, znacznie lepszym rozwiązaniem byłaby podwyżka podstawowej stawki VAT.Najprawdopodobniej więc w tej sytuacji RPP wyda negatywną opinię o przyszłorocznym projekcie budżetu.? Wydaje się, że ocena będzie krytyczna ? powiedziała Iwona Pugacewicz--Kowalska, ekonomistka Pekao SA. ? Widać to i po komentarzach B. Grabowskiego, i po tym, co RPP napisała w Założeniach polityki pieniężnej na przyszły rok. Podejrzewam, iż RPP uzna, że w obecnym kształcie budżet nie pozwoli na właściwą koordynację polityki fiskalnej i pieniężnej.A zła recenzja może oznaczać, że nie będzie oczekiwanych przez rynek redukcji stóp procentowych.Tymczasem, mimo złej sytuacji budżetu oraz niejasnej sytuacji politycznej, złoty pozostaje bardzo stabilny. Wczoraj, wg fixingu NBP, USD kosztował 4,2318 zł, a więc był tańszy zarówno wobec końca sierpnia, jak i wobec końca lipca, gdy nie był jeszcze znany stan finansów publicznych. Euro, które kosztowało na wczorajszym fixingu 3,8704 zł, było prawie o 5% droższe niż pod koniec lipca, ale nieco tańsze niż pod koniec sierpnia.? Było już tyle złych informacji o budżecie, że potrzebna byłaby naprawdę katastrofalna informacja, żeby rynek się wystraszył ? uważa Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska. ? Rynek uważa, iż każdy budżet, przygotowany przez nowy rząd, będzie lepszy od tego, co zostawia obecny rząd. Poza tym, złe informacje są równoważone polepszającymi się danymi makro oraz ? mimo wszystko ? nadzieją na obniżki stóp procentowych.
Nowy rząd złoży nowy projekt budżetu na 2002 rok, a nie autopoprawkę do projektu budżetu przedstawionego przez odchodzący gabinet ? poinformowali przedstawiciele SLD. Według Marka Belki, obecny projekt nie zakłada zacieśnienia polityki fiskalnej, na co wskazuje nominalny wzrost wydatków o 14%. ? W jaki sposób można więc traktować ten budżet jako podstawę do tak potrzebnej obniżki stóp procentowych? ? pytał M. Belka.
Marek Siudaj