Niewiele zmieniło się w końcowej fazie sesji. WIG20 spadł nieznacznie poniżej 993 pkt., zaś TechWIG ustanowił nowe historyczne minimum, pierwszy raz poniżej 500 pkt. Nie jest więc wykluczone, że uda się dziś obronić wsparcie, ale przebieg sesji nie nastraja optymistycznie na nadchodzące dni. Trend w ciągu dnia był wyraźnie malejący, co obrazuje uaktywnienie się strony podażowej. Można to wiązać z obawami rynku o ostateczny kształt polityki gospodarczej nowego rządu. Jak wynika z ostatnich doniesień coraz bardziej prawdopodobna jest koalicja SLD z PSL, a jedynym pocieszeniem dla rynków w takim wariancie będzie postać Ministra Finansów M. Belki. Nie słychać dyskusji personalnych, a trudno się spodziewać by SLD ustąpiło w tej kwestii. Możliwe jest również, że PSL będzie chciał budować swój wizerunek w opozycji do Samoobrony i zacznie odcinać się od radykalnych rozwiązań. Nie ma chyba co spekulować i trzeba zaczekać na ostateczne rozstrzygnięcia. Zanim je poznamy rynek może dyskontować czarny scenariusz miękkiej polityki fiskalnej, który może sprowadzić WIG20 do dna z października 1998 r. na poziomie 971 pkt.
Ciekawe będą opinie RPP na temat przyszłorocznego budżetu, które poznamy dziś wieczorem (jak wynika z komunikatu NBP). Deklaracje SLD wskazują na dużą determinację w osiągnięciu kompromisu z Radą, więc można sądzić, że jej sugestie zostaną uwzględnione przy konstrukcji przyszłorocznego budżetu.
Rynki amerykańskie są dziś wystawione na trudną próbę w postaci kolejnej fali ostrzeżeń (m.in. Nortel). Czy są one już zdyskontowane przez rynek i przeważy wiara, że podejmowane działania w celu ożywienia gospodarki przyniosą rezultaty. Za wcześnie jest to przesądzać, bo nadal nie znany jest do końca wpływ zamachów na gospodarkę i zachowania konsumentów.
Dzisiejsze sesje w USA zaczęły się od zniżek. DJIA traci 0,8%, Nasdaq 1%. To nieco mniejsze straty, niż można było sądzić po notowaniach kontraktów.
Krzysztof Stępień