Pogarszającą się od początku tygodnia koniunkturę na rynku można potraktować jako konsekwencję nieudanego testu oporu w strefie ok. 11 900?12 020 pkt. Wczorajszy spadek WIG-u spowodował, że zbliżył się on w okolice minimum z 24.09 na wysokości ok. 11 464 pkt. Próba sforsowania tego silnego wsparcia może więc okazać się kwestią najbliższych dni i jest dość prawdopodobne, że od jej wyniku wkrótce będzie zależeć kierunek tendencji indeksu.Skuteczna obrona pozwoliłaby zachować szanse na wystąpienie krótkoterminowej konsolidacji w przedziale wyznaczonym przez powyższe ograniczenia, gdyż na razie niewiele przemawia za tym, by byki zdołały uporać się z górną granicą, bez czego z kolei trudno liczyć na wyraźniejszą poprawę. W obecnej sytuacji istnieje jednak duże ryzyko przebicia wspomnianego dna, co będzie równoznaczne z powrotem do trendu spadkowego i w znacznym stopniu zwiększy groźbę głębszej przeceny. Kolejnej w takim wypadku bariery dla spadków można wprawdzie oczekiwać w rejonie ok. 11 350 pkt., jednak należy liczyć się z tym, że i ona nie będzie w stanie powstrzymać zniżki. Najsilniejszym natomiast wsparciem pozostaje aktualnie poziom około 10 470 pkt. i jest dość prawdopodobne, że po przełamaniu ostatniego dna właśnie tych okolic może sięgnąć kolejna fala spadkowa.