Lepsza, niż oczekiwano, sytuacja w amerykańskim sektorze usług

Zapowiedź gorszych wyników producenta sprzętu telekomunikacyjnego Nortel Networks pogorszyła w środę nastroje na najważniejszych parkietach. Jednak lepsza, niż przewidywano, sytuacja w amerykańskim sektorze usług przyhamowała lub odwróciła spadek głównych indeksów.

Nowy JorkPodczas sesji wtorkowej, po sporych wahaniach, Dow Jones wzrósł o 113,76 pkt. (1,29%), a Nasdaq o 11,87 pkt. (0,8%). S&P 500 zyskał 1,23%. Russell 2000 podniósł się o 1,05%.W środę opadły emocje związane z obniżką stóp procentowych i uczestnicy rynków nowojorskich ponownie skupili uwagę na niepokojących zjawiskach politycznych i gospodarczych. W dalszym ciągu ujemnie na nastroje wpływała perspektywa amerykańskiego odwetu wymierzonego w ośrodki terrorystyczne na terenie Afganistanu. Tymczasem przejawy słabnącej koniunktury przyćmiły nadzieje na ożywienie gospodarki, które wiązano ze złagodzeniem polityki pieniężnej USA. Wczoraj szczególne zaniepokojenie wywołały pesymistyczne prognozy dotyczące wyników dwóch czołowych firm ? kanadyjskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Nortel Networks oraz spółki farmaceutycznej Eli Lilly. Ogólna zniżka notowań została jednak zahamowana dzięki informacji o lepszej, niż przewidywano, sytuacji w amerykańskim sektorze usług. Dlatego Dow Jones wzrósł przed południem o ponad 11 pkt. (0,13%), a Nasdaq zyskał 2,07%.LondynLondyński FT-SE 100 odrobił początkowe straty, by zakończyć sesję na poziomie o 49,5 pkt. (1,02%) wyższym. Pesymistyczna prognoza Nortel Networks spowodowała spadek notowań firm telekomunikacyjnych Vodafone i British Telecom. Natomiast zapowiedź pomocy ze strony Fidelity Investments sprzyjała akcjom Colt Telecom. Chętnie kupowano też walory British Airways oraz spółki high-tech Misys, która otrzymała przychylną rekomendację.FrankfurtNa parkiecie frankfurckim uwagę zwracał wyraźny spadek notowań koncernu Siemens, a w ślad za nim innych spółek high-tech. Bezpośrednim powodem była prognoza Nortel Networks. Niechętnie odnoszono się też do akcji firm motoryzacyjnych oraz linii lotniczych Lufthansa, a realizacja zysków obniżyła cenę walorów Deutsche Bank. Do godziny 18.00 DAX Xetra spadł o 19,29 pkt. (0,45%).ParyżNiepokojące prognozy Nortel Networks pobudziły wyprzedaż akcji producenta urządzeń dla telekomunikacji Alcatel, który ze swej strony zapowiedział poważne oszczędności. Nastroje uczestników giełdy paryskiej pogorszył dodatkowo początkowy spadek indeksów nowojorskich. CAC-40 obniżył się o 20,41 pkt. (0,5%). Wśród walorów, które wyraźnie straciły na wartości, były m.in. akcje firmy high-tech Cap Gemini oraz grupy budowlano-telekomunikacyjnej Bouygues. Na tym tle zwracał uwagę wzrost notowań producenta opon Michelin.TokioW Tokio została przerwana trwająca przez cztery sesje tendencja zwyżkowa i Nikkei 225 spadł o 21,33 pkt. (2,09%), kończąc dzień poniżej ważnej granicy 10 000 pkt. Inwestorzy zignorowali obniżkę stóp procentowych w USA i zaczęli realizować zyski. Uznali bowiem, że w najbliższej przyszłości nie dojdzie do zasadniczego zwrotu w polityce gospodarczej Japonii. Niepokój nasiliły ostrzeżenia dotyczące wyników finansowych przedsiębiorstw tradycyjnych branż, takich jak producent maszyn budowlanych Komatsu, które dołączyły do przeżywających poważne trudności firm sektora high-tech. HongkongNa giełdzie w Hongkongu doszło do zahamowania początkowego wzrostu notowań, gdyż obawy przed światową recesją przyćmiły nadzieje związane z obniżką stóp procentowych. Najbardziej staniały akcje banku HSBC wskutek realizacji zysków przez inwestorów. Wzrosły natomiast notowania linii lotniczych Cathay Pacific i większości firm zajmujących się nieruchomościami. Hang Seng stracił 53,56 pkt. (0,54%).

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI