(PAP) - Kandydat na ministra finansów Marek Belka nie zamierza wprowadzać podatku od obrotów kapitałowych, i choć planuje w 2002 roku podatek od zysków z lokat bankowych i z obligacji, wątpi w celowość podatku od zysków z akcji w przyszłym roku. Ustaliliśmy (w rozmowach o budżecie i koalicji), że spośród podatków są propozycje obłożenia podatkiem dochodowym wszystkich lokat bankowych i dochodów z obligacji - powiedział Belka w czwartek na seminarium w Polskiej Akademii Nauk. Nie zamierzam wprowadzić podatku obrotowego - dodał. W czasie koalicji PSL-SLD w latach 1993-97 przez pewien czas funkcjonował podatek od obrotów kapitałowych, ale rząd się z niego wycofał, gdyż pogłębił dekoniunkturę na giełdzie. Wprowadzony w styczniu 1995 roku podatek od sprzedaży akcji w wysokości 0,2 proc. powiększył jedynie straty inwestorów giełdowych. W połowie 1995 roku ustalono zerową stawkę tego podatku, co oznaczało faktyczne jego zniesienie. Przyszły minister finansów Marek Belka zapowiedział w czwartek, że nie wyklucza wprowadzenia podatku od zysków z giełdy, jednak nie będzie się spieszył z wprowadzeniem takiego podatku, gdyż wątpi w jego celowość. Tuż przed wrześniowymi wyborami Belka, zapowiadał możliwość wprowadzenia opodatkowania zysków kapitałowych, także zysków z akcji. Po zwycięstwie parlamentarnym SLD-UP Belka zaczął odkładać takie rozwiązanie w czasie. Chcemy objąć zyski z operacji giełdowych tym podatkiem, ale najpierw musimy przygotować do tego biura maklerskie. To jest podatek, który wisi, ale jest ostatni na horyzoncie. Ten podatek jest mało atrakcyjny - powiedział. Wcześniej w Sejmie, po rozmowach z PSL, Belka powiedział dziennikarzom, że generalnie jest zwolennikiem podatku od zysków kapitałowych. Jeżeliby to zostało wprowadzone w życie zaowocowałoby pewnym stałym przyrostem dochodów państwa, co pozwoliłoby bardziej realistycznie planować dochody - powiedział. Polska zobowiązała się w stanowisku negocjacyjnym z UE wprowadzić podatek od zysków kapitałowych od 2003 roku. W czwartek przedstawiciele GPW nie skomentowali nowych planów ujawnionych przez kandydata na ministra finansów. Już w 1999 roku w projekcie firmowanym przez ówczesnego ministra finansów Leszka Balcerowicza rząd proponował opodatkowanie od 2003 roku zysków ze sprzedaży akcji według skali podatkowej. Przeciw opodatkowaniu dochodów kapitałowych od 2003 roku i zróżnicowaniu podatku dla zysków z giełdy i z lokat bankowych opowiedziały się wówczas Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz Giełda Papierów Wartościowych. Ostatecznie pomysłu opodatkowania dochodów kapitałowych nie udało się wówczas zrealizować. Ze względu na przedłużające się prace nad projektem rządowym Sejm przyjął jedynie nowelizację ustawy o PIT według projektu poselskiego, który nie zawierał przepisów wprowadzających takie opodatkowanie. Z kolei w kwietniu 2001 roku były minister finansów Jarosław Bauc, przedstawiając swój autorski projekt reformy podatku dochodowego od osób fizycznych, opowiedział się za utrzymaniem obecnego zwolnienia dochodów kapitałowych z opodatkowania. Bauc argumentował wówczas, że choć popiera zasadę jednakowego opodatkowania dochodów ze wszystkich źródeł, wobec rynku kapitałowego skłonny jest od niej odstąpić z powodu słabości tego sektora. Od początku funkcjonowania giełdy w Polsce opodatkowana jest dywidenda, od której osoby fizyczne odprowadzają 20 proc. zryczałtowanego podatku.(PAP)