Joăo Ramalho Talone, prezes zarządu Eureko
Joăo Talone w 1974 r., w wieku 22 lat, ukończył Wydział Inżynierii Politechniki w Lizbonie. W tym samym czasie odbył kurs zarządzania. 10 lat później uzyskał tytuł MBA na Uniwersytecie w Lizbonie (prowadzony we współpracy z Wharton School of Pennsylvania).Karierę zawodową rozpoczął tuż po skończeniu studiów, kiedy został menedżerem w szwedzkiej firmie przemysłowej. W kwietniu 1988 r. został generalnym menedżerem w Banco Commercial Portugues. Od lipca tego roku zarządzał firmami ubezpieczeniowymi wchodzącymi w skład grupy kapitałowej banku. Trzy lata później został członkiem zarządu firmy BCP Investimentos zarządzającej aktywami w grupie BCP, a także członkiem zarządu portugalskiego banku. W 1994 r. został członkiem rady nadzorczej Eureko, konsorcjum, w którym BCP odgrywa kluczową rolę. Rok później, dzięki przejęciom, został szefem zarządu Bonança, BPA Seguros i funduszy emerytalnych Vanguarda i Praemium, które utworzyły holding Seguros e Pensoes, będący liderem na rynku portugalskim w segmencie ubezpieczeń życiowych, majątkowych i emerytalnych.Od września 1999 r. J. Talone jest prezesem i dyrektorem zarządzającym Eureko, pozostając jednocześnie na stanowisku szefa zarządu Seguros e Pensoes oraz członka zarządu BCP. Jest również wiceprezesem Portugalskiego Stowarzyszenia Ubezpieczeniowego. Na Nowym Uniwersytecie Lizbońskim wykłada międzynarodową działalność gospodarczą.Minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska rozpoczęła wczorajszą konferencję prasową, poświęconą transakcji sprzedaży PZU Eureko nietypowo ? od pytań pod adresem prezesa Talone. Spytała najpierw, czy rzeczywiście jest zainteresowany zakupem akcji i czy chce zapłacić tak wysoką cenę. Na oba pytania odpowiedź była twierdząca. ? Mogę zatem podpisać umowę ? stwierdziła minister.Jeszcze kilka miesięcy temu atmosfera wokół PZU i Eureko była zdecydowanie inna, a o zgodność MSP i Eureko w jakiejkolwiek sprawie było bardzo trudno. Inwestor nie wahał się nawet złożyć na polski rząd skargi do Komisji Europejskiej. Po zmianie na stanowisku ministra skarbu rozpoczęły się intensywne rozmowy, które doprowadziły ostatecznie do wycofania wszystkich pozwów i osiągnięcia porozumienia co do trybu i terminu przejęcia przez Eureko polskiej spółki.Prezes Talone przyznał jednak, że decyzja o zakupie 21% akcji PZU po 153 zł za papier była trudna. ? Biorę odpowiedzialność na siebie za tę decyzję. Myślę, że choć nie możemy być pewni, czy była właściwa, to jednak należało ją podjąć ? stwierdził. ? Patrzymy w przyszłość i choć dostrzegamy ryzyko, uznaliśmy, że prywatyzację należy kontynuować ? dodał.Dlaczego mimo politycznych burz opowiadał się za zakupem akcji PZU? Celem kierowanego przez niego konsorcjum Eureko jest budowa paneuropejskiej, jednej z najsilniejszych grup ubezpieczeniowych. PZU wpisuje się doskonale w tę strategię ? jest największym ubezpieczycielem w naszym regionie Europy, dodatkowo osiągającym bardzo dobre wyniki finansowe.Obie firmy chcą rozwijać działalność na innych rynkach Europy Środkowowschodniej, czego przykładem jest uczestnictwo w przetargu na sprzedaż Slovenska Poistovna, największej słowackiej firmy ubezpieczeniowej.Komentując transakcję ze Skarbem Państwa oraz podpisanie pakietu socjalnego Joăo Talone stwierdził, iż przeprowadzenie kolejnego etapu prywatyzacji PZU z udziałem Eureko było bardzo ważne nie tylko w kategoriach zobowiązań ekonomicznych inwestora, ale także moralnych. Zapewnił przy tym, iż obecność Eureko na rynku polskim ma charakter długoterminowy.Eureko, podobnie jak PZU, chce być notowane na giełdzie, przy czym myśli o największych rynkach w Europie. Na koniec ub.r. aktywa netto firmy sięgały prawie 50 mld euro, a fundusze własne 3,9 mld euro. Zysk netto w ub.r. wyniósł 521 mln euro.
K.J.