Indeks WIG20 od dwóch tygodni konsoliduje się tuż ponad bardzo ważnym wsparciem, jakie wyznacza dołek utworzony dokładnie 3 lata temu w czasie tzw. kryzysu rosyjskiego. Nie jest wykluczone, że indeks największych spółek tworzy formację podwójnego dna, która w tym miejscu powinna być formacją odwracania trendu spadkowego lub co najmniej początkiem znaczniejszej korekty wzrostowej. Warunkiem wypełnienia takiego scenariusza jest zamknięcie ostatniej luki bessy z 21 września, czyli wzrost do 1046 pkt. Nieco wcześniej do pokonania jest opór związany z opadającą coraz wolniej SK-15. Sytuacja techniczna jest więc całkiem niezła i dopiero przebicie poziomu 971,3 pkt. mogłoby całkowicie zmienić obraz rynku na zdecydowanie negatywny.Zachowanie oscylatorów technicznych jest wyjątkowo korzystne, co wyraża się licznymi pozytywnymi dywergencjami tak na wskaźnikach krótkoterminowych, jak i tych zdecydowanie wolniejszych jak MACD i wygładzonym RSI. Niedawni maruderzy, czyli dzienne RSI i DMI, nie potwierdziły środowego dołka i dzięki temu w zasadzie wszystkie najważniejsze oscylatory gotowe są do wzrostów i generują pozytywne sygnały.MACD utworzył również dywergencję i szykuje się do przebicia linii sygnału. Jeśli to nastąpi, będziemy mogli mówić o silnym sygnale kupna.Piątkowa sesja była bardzo spokojna, a indeks oscylował miedzy 999 pkt., a 1011 pkt. Spadek WIG20 o 0,9% odbył się przy wyraźnie zmniejszonych obrotach, co może świadczyć o jego korekcyjnym charakterze. Na wykresie świec tygodniowych potwierdza się wsparcie w okolicy 1000 pkt.