Ponad 10% zyskała od dna z 21 września Średnia Przemysłowa Dow Jones. Ponad 12% wzrósł w tym samym czasie Nasdaq Composite. Czy to oznacza, że na światowe rynki akcji, po czterech miesiącach zdecydowanego panowania niedźwiedzi, wrócił byk? Nie, to tylko gwałtowne odreagowanie spadków będących następstwem ataku terrorystycznego na Amerykę. Odreagowanie, które w czwartek zakończyło się.

Średnia Przemysłowa Po dwóch tygodniach wzrostów Średnia Przemysłowa dotarła już do strefy oporu wyznaczanej przez dolne ograniczenie konsolidacji, w której wskaźnik przebywał od maja 1999 roku do połowy września 2001 roku. To dolne ograniczenie można wykreślić na kilka różnych sposób. Jeśli pociągnąć je po dołkach z października 1999, marca 2000 roku oraz marca 2001 roku, to znajdzie się ono tuż nad wykresem indeksu. Oznacza to, że wzrostowa korekta osiągnęła na sesji w środę swój najwyższy punkt. Kłopoty byków z kontynuacją zwyżki potęguje fakt, że na wysokości 9250 pkt. znajduje się połowa największej czarnej świecy w tej fali spadkowej, która ukształtowała się w dniu, kiedy wznowiony został handel po ataku terrorystycznym. Na wykresie Średniej Przemysłowej Dow Jones nie ma w tym dniu luki cenowej, bo na otwarcie sesji wiele papierów z tego indeksu miała kłopoty z ustaleniem kursu, co sprawiło, że indeks rozpoczął notowania mniej więcej na tym samym poziomie, na którym zakończył przed zamachem. Maksymalne ożywienie, żeby nie podawać w wątpliwość tezy o spadkowym kierunku trendu głównego, może potrwać do 9500 pkt. Najbliższe wsparcie to dołek na 8235 pkt.S&P 500Bardzo podobna jest sytuacja techniczna indeksu szerokiego rynku S&P 500. Tutaj również ostatnie wzrosty traktowałbym w kategorii odreagowania po gwałtownej przecenie. Wykres tego indeksu znajduje się w obszarze luki bessy otwartej właśnie w dniu, w którym wznowiony został handel po ataku na WTC. Do jej zamknięcia zabrakło w środę tylko 2 punktów; czwartek przyniósł już przewagę podaży na rynku. Istotniejszą barierą od luki cenowej jest dno koniunktury w początku kwietnia, ukształtowane przy wartości 1100 punktów. To jest maksymalny poziom, do którego S&P może zwyżkować, w ramach korekty trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie wyznacza ostatni dołek ukształtowany na poziomie 965 punktów.Nasdaq CompositeBardzo wyraźnie zmiana nastrojów na sesji czwartkowej zaznaczyła się na wykresie indeksu Nasdaq Composite. W trakcie notowań wartość tego wskaźnika wzrosła nawet do 1641 pkt., żeby na zamknięcie wynieść już tylko 1597 pkt., czyli prawie 3% mniej. Na wykresie świecowym powstał wyraźnie zaznaczony górny cień, świadczący o ponownie wzrastającej presji podaży, co wobec spadkowego kierunku trendu głównego czyni zakończenie korekty wielce prawdopodobnym. Przypuszczenie to wzmacnia fakt, że cała sytuacja rozgrywa się na poziomie luki bessy z 17 września, a na wysokości 1638 pkt. znajduje się dołek z początku kwietnia. Na wykresie tego indeksu, w przeciwieństwie do S&P500 czy Średniej Przemysłowej nie ma już miejsca na dalsze wzrosty, które nie zagrażałyby trendowi spadkowemu. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe sesje to ponowny test dołka ukształtowanego na 1423 pkt. Po drodze jest jeszcze wsparcie, które na wysokości 1530 pkt. wytycza połowa wysokiej białej świecy ze środy.