Firmy budowlane pozostające pod kontrolą polskiego kapitału dostrzegają konieczność zmian w swej strukturze zatrudnienia. Jeżeli tego nie zrobią, zostaną sprowadzone do roli podwykonawców osiągających zyski bliskie zeru ? podaje Rzeczpospolita. Poważną przeszkodą w dokonywaniu tych zmian jest kodeks pracy, nie uwzględniający sezonowych wahań popytu na pracę w budownictwie i innych sektorach gospodarki. Pewnym rozwiązaniem jest zatrudnianie pracowników na czas określony, z przerwą na zimowy zastój. Dotychczas jednak żadnej dużej firmie nie udało się zmienić systemy zatrudnienia tak, żeby większość pracowników była zatrudniona na podstawie umów terminowych a nie na czas określony.